Las Zielonkas

Poniedziałek, 6 kwietnia 2015 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km
Typowy leśny wypad. Puszcza Zielonka jeszcze śpi snem zimowym. Większość jazdy, to zimno i śnieg, ale przez kilka minut zaświeciło Słońce i od razu temperatura podskoczyła o kilka stopni. Kilka razy się zgubiłem, wjeżdżając w jakieś nieznane mi leśne single, prawdopodobnie utworzone w celach zrębowych. Tym sposobem kila razy musiałem zawracać, czasem po nieprzyjemnych podmokłych terenach, jakimi mogą być trzcinowiska, ale gdyby nie to, pewnie nie zauważyłbym dziś żeremia :-)
W lesie widziałem różne stada, jak np. stado jeleni przebiegających mi drogę w środku lasu, ale także stado policjantów, szukających rzekomego przestępcy po lasach Dziewiczej Góry.
Dupa mnie boli jak wsiadam na siodełko, pewnie miesiąc zajmie jej ponowne przyzwyczajenie do twardego.
Jazda mimo to była przyjemna i czuję się już lepiej.

ździsie:


Czy ktoś już wie, w jakim celu przy drodze Tuczno - Zielonka stoi ten słup od wielu, wielu lat?


Leśne oczka wodne nieopodal Potasz


Błotnista droga na czerwonym szlaku. Tylko ta opona na poboczu psuje klimat.


Żeremie na trzcinowisku


Dalej jechać już się nie dało...

Komentarze (4)

Szukali jelenia? :))

bobiko 20:41 poniedziałek, 6 kwietnia 2015

"stado policjantów, szukających rzekomego przestępcy po lasach Dziewiczej Góry". Kurde, może o mnie chodziło? W końcu zostałem dziś skazany, a potem byłem niedaleko Dziewiczej!

Taki tam śmiech przez łzy :)

Trollking 17:07 poniedziałek, 6 kwietnia 2015

A już myślałem, że Kolega się w beemce zasiedział :)

kamilzeswaja 16:28 poniedziałek, 6 kwietnia 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!