Nightbiker - nocne kręcenie z Piotrasem.
Wymyślił on jazdę nocną, tam dokąd nas koła poniosą. Ja zmotywowany Jego obecnością od razu się zgodziłem, gdyż ostatnio wspólne wypady w Piotrasa towarzystwie mógłbym policzyć na palcach jednej ręki, a takich okazji z najlepszym ziomalem nie mógłbym zaprzepaścić - to byłby wręcz grzech!
Spotkaliśmy się i coś ok.22:00 wyjechaliśmy. Trasa wyglądała mniej - więcej tak, jak poniżej:
Jak zwykle jazda upływała nam pod znakiem dobrego humoru, mnie to czasem sił brakowało do kręcenia od ciągłego śmiechu - Piotras Ty luju :-) Ale żeby nie było za śmiesznie, czasem podejmowaliśmy rozmowy nieco bardziej poważne, które potem dawały stracha w ciemnych polnych dróżkach - wrrrrr wyobraźnia działa wtedy ze zwiększoną mocą :-)
Po objechaniu powyższej trasy, zacząłem ziewać i czułem osłabione nogi......a na zegarku zrobiła się 2:00 w nocy! Dojechaliśmy do Biskupic, skąd rozjechaliśmy się do swoich ciepłych, miękkich wyreczek :-) Ostatnie 10 km. jazdy przez kompletnie zdziczałe, leśne ostępy, po nie zawsze równej nawierzchni, przy akompaniamencie szeleszczących krzaków dały mi do zrozumienia, że tu muszę zapierdalać szybciej, bo jeszcze zderzę się jakimiś dzikami, jeleniami albo CZŁEKOKNUROZWIERZEM, który ponoć grasuje o tych porach w wierzonkowskich lasach!!!
Mój aparat to nie kombajn i w nocy spisuje się średnio, dlatego ździsiów tylko kilka:

Piotras and Grigori on the Night

Kościół w Siedlcu ładnie oświetlony

Piotras fotografował niebywały widok - jakieś oświetlone "pegeery"

Krótka przerwa na liona za 3,50 na stacji benzynowej w Pobiedziskach.
Dziękuję Piotras za ten super pomysł! Jestem znów zadowolony z jazdy :-) Do następnego.




