Do Czerwonaka i z powrotem
Z nieprzyjemnych ciekawostek dodam, że piasta tylnego koła w zimówce kompletnie mi się rozsypała i jestem w czarnej dupie teraz :-(

Widok na wieżę widokową na Dziewiczej Górze.

Taki tam artyzm z górki w Czerwonaku.


Mnie też podoba się pierwsze zdjęcie.Niestety, jak się jeździ to rower się zużywa... Ja w moim Kellysie wymieniałem cały napęd ,ośkę w przednim kole. suport i błotniki, jeszcze czeka mnie wymiana opon. Masakra... tym bardziej ze wymieniałem części z wyższej półki.
sikorski33 16:16 wtorek, 17 lutego 2015
Ładne to pierwsze zdjęcie Ci wyszło.
kamilzeswaja 19:23 niedziela, 15 lutego 2015
Na szczęście wymiana piasty to jeden z tańszych zabiegów na rowerowym organizmie. Nie ma tragedii :)
Trollking 18:45 niedziela, 15 lutego 2015
A wiać to ma dopiero jutro i to całkiem "styczniowo-tegorocznie" :/