Do Czerwonaka i z powrotem

Niedziela, 15 lutego 2015 · Komentarze(4)
Kategoria 1-40 km
Krótki wypad na zakończenie dnia. Przejechałem się do Czerwonaka, zahaczając przy okazji o Dziewiczą Górę. Silny i zimny wiatr zerwał się po zachodzie Słońca i palce dłoni mi przewiało.
Z nieprzyjemnych ciekawostek dodam, że piasta tylnego koła w zimówce kompletnie mi się rozsypała i jestem w czarnej dupie teraz :-(


Widok na wieżę widokową na Dziewiczej Górze.


Taki tam artyzm z górki w Czerwonaku.

Komentarze (4)

Mnie też podoba się pierwsze zdjęcie.Niestety, jak się jeździ to rower się zużywa... Ja w moim Kellysie wymieniałem cały napęd ,ośkę w przednim kole. suport i błotniki, jeszcze czeka mnie wymiana opon. Masakra... tym bardziej ze wymieniałem części z wyższej półki.

sikorski33 16:16 wtorek, 17 lutego 2015

Ładne to pierwsze zdjęcie Ci wyszło.

kamilzeswaja 19:23 niedziela, 15 lutego 2015

Na szczęście wymiana piasty to jeden z tańszych zabiegów na rowerowym organizmie. Nie ma tragedii :)

A wiać to ma dopiero jutro i to całkiem "styczniowo-tegorocznie" :/

Trollking 18:45 niedziela, 15 lutego 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!