Nightbiker - Pobiedziski trening
Za cel obrałem sobie Pobiedziska, bo prowadzi doń całkiem spokojna droga asfaltowa. Żeby nie było nudno, w Pobiedziskach dwa kółeczka na obrzeżach i strzałka na Rynek, a tam jeszcze choinka stoi, zresztą bardzo ładna! Po tych atrakcjach nawrót w stronę domu i wracając chciałem jechać ok 10km. odcinek drogą nr 5, ale wystraszyłem się dużego ruchu w tej mgle i po przejechaniu kilku kilometrów, w Jerzykowie skręciłem w boczną drogę, która zaprowadziła mnie do Wierzonki - zresztą zobaczcie na mapie poniżej:
Jechało mi się dziś całkiem przyzwoicie, nie miałem żadnych kryzysów, no może po sam koniec zrobiłem się głodny, ale najbardziej cieszę się z tego że chce mi się jeździć :-)
ździsie:

Pobiedziska - fabryka na obrzeżach. Wokół tej wieży prowadzi fajna droga asfaltowa, gdzie robić można spokojne pętelki.

Pobiedziska - na Rynku miasta stoi jeszcze taka okazała choinka.
Na dziś to tyle. Jeszcze może ze dwa - trzy wypady i będzie upragniony tysiączek w styczniu :-)




