Nightbiker - trening

Środa, 21 stycznia 2015 · Komentarze(3)
Kategoria 40-100 km
Wyjechałem przed 18:00 i wróciłem o 20:00. Nie była to wycieczka, bo ciemno i nic nie widziałem. Ale kręciłem za to spokojnym, acz równym tempem po asfaltowych drogach jadąc przez:

Przyznam, że strasznie nie chciało mi się dziś wyjeżdżać....po pracy załapałem nawet 20 minutową zmułę na krześle w kuchni, ale zebrałem się w sobie i wyjechałem. Wyszło troszkę dużo, ale bezwietrzna pogoda nie przeszkadzała w kręceniu i pozwalałem sobie na przedłużanie trasy na bieżąco. W sumie nadal nie wiem, czy był sens jechania dziś w tych ciemnościach na rowerze, ale jak już się stało, to nic nie poradzę. Mało dziś przyjemności miałem z jazdy....przydałby się jakiś świr do towarzystwa - byłoby raźniej.

Komentarze (3)

Ja po pracy, gdy już zalegnę w domu, to na rower nie wychodzę (chyba, że muszę coś załatwić). Nie chce mi się, za leniwa jestem :). Więc dobrze Cię rozumiem.

Kot 12:38 czwartek, 22 stycznia 2015

Mnie też muli po pracy.......

Nefre 22:08 środa, 21 stycznia 2015

Nie chciało się, nie chciało, ale finalnie... kim jesteś? Jesteś zwycięzcą! Kim jesteś....? :)

Trollking 21:34 środa, 21 stycznia 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!