W strugach deszczu nad Jezioro Głębokie.
Do jeziora jechałem w tak mocno zacinającym deszczu, że nic nie widziałem, oprócz może kropel wody spadających na mnie z każdej strony. Jednak na szczęście dobrze się ubrałem i w sumie tylko dupa mi przemokła (brak błotników). Po dojechaniu do celu, kilka fotek i nawrót tą samą drogą, która dała mi nieźle w kość.
Silny wiatr wiejący w czoło, ograniczył moją prędkość do max. 17km/h, do tego chlapiąca się zewsząd woda i zgrzytające kamienie między zębami...ale jakoś tak jest, że jazda sprawiała mi wiele przyjemności i niczym się nie zrażałem. Spotkałem po drodze nawet kilku bikerów - świry! :-)))
Wypad choć przebiegający w ogólnie uznanych przez rowerzystów warunkach pogodowych jako złe, sprawił mi dziś nawet przyjemność i lekką satysfakcję, bo przecież wszystkie cele na dzień zrealizowałem.
Trasa: Wierzonka - Karłowice - Tuczno - Stęszewko - Wronczyn - Krześlice - Pomarzanki - Łagiewniki - Sroczyn - Berkowo - Głębokie i z powrotem przez te same wioski...........
Zdecydowanie jednak zdjęć nie chciało mi się cykać, bo ogólnie szarość, deszcz i nieprzyjemnie.

Kciuk miał być w dół, ale jakoś tak odruchowo wyszło do góry :-)

Jezioro Głębokie

Pałac w Krześlicach

Krześlice
Dziękuję za uwagę...




