Fragment zachodniego Nadwarciańskiego Szlaku Rowerowego i odrobina Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka z tatą i Darkiem.
Wykorzystując niemal bezchmurne niebo, wyjechaliśmy już od rana i pokierowaliśmy się do zachodniego odcinka Nadwarciańskiego Szlaku Rowerowego, zwiedzając jego fragment. Pięknie się dziś ścieżki prezentowały - Słońce w pełnej krasie, lekki mrozik utwardził błoto, a w niektórych miejscach pokrył delikatnie lodem, także gdzieniegdzie było ślisko i niebezpiecznie, ale jechaliśmy ostrożnie i obyło się bez fikołków.
Po objechaniu dawno przeze mnie nie odwiedzanych terenów przy rzece Warcie, pokierowaliśmy się do PK Puszcza Zielonka i gdzieś tam w jego czeluściach zrobiliśmy sobie przerwę na coś ciepłego z termosu. Potem po wjeździe do zaciemnionego lasu, kiedy Słońce schowane było już za drzewami, poczuliśmy wszyscy przeszywające zimno. Na szczęście wszyscy do domów mieliśmy już niedaleko i po zrobieniu pamiątkowej foty przy sporym głazie w Pławnie, rozjechaliśmy się każdy w swoje strony.
Jazda upływała pod znakiem miłego towarzystwa i fajnej pogaduchy, bez spiny, tylko napawanie się pięknym styczniem. Jedyne co mnie denerwowało to przeskakiwanie łańcucha w mojej zimówce przy mocniejszym depnięciu, co jest znakiem że napęd w niej woła o wymianę :-)
Dzięki wielkie Darek żeś się rano ze mną skontaktował i mogliśmy razem pokręcić - polecam się na przyszłość :-)))
Co tu będę dużo gadał, zapraszam z zapoznaniem się z trasą na mapce i galerią:
ździsie:

Dzisiejsza ekipa: Darek, Grigori i jego ojciec Krzychu :-)

Mielno - Owińska

Po nocy przywitał na szron

Ogromna topola osika w owińskim parku

Warta płynąca przez Promnice

Duże psy? Nie....to chyba konie....kucyki....

Zbliżając się do Warty, coraz więcej szronu na polach.

Rozmów końca nie widać :-)

Lepszy lód od błota.

Widoki okolic doliny Warty

Warta u przystani kajakowej Binduga nieopodal Mściszewa.

Warta
Malownicze tereny w okolicy Mściszewa
Ten podjazd troszkę na wymęczył...

Trojanowo

Trochę meandrowaliśmy tez po drogach serwisowych (dla traktorów) przy obwodnicy Murowanej Gośliny.

Milusiński piesek w Boduszewie

Nisko zawieszone Słońce raziło po gałach, ale ja to lubię.

Sikora uboga na deser - choć słabo wyszło zdjęcie....
Na koniec pozdrowienia dla Mariusza, Michała i Eryka, którzy mnie dziś pozdrawiali po drodze :-)




