W śnieżnej nawałnicy po Gminie Kostrzyn Wlkp.

Niedziela, 4 stycznia 2015 · Komentarze(12)
Kategoria 40-100 km
Dziś czułem się jakbym odbył wycieczkę w dwóch zupełnie innych strefach klimatycznych, bo............jadąc przez Gminę Swarzędz, Słońce świeciło pełnym blaskiem dając ciepełko, wiatr dmuchał w plecy z taką siłą, że bez żadnego problemu rower sunął 40km/h, a po wjechaniu do stolicy Gminy Kostrzyn Wielkopolski zrobiło się coś zupełnie odwrotnego, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nagle zrobiło się ciemno, wiatr się wzmógł i posypał się tak potwornie zacinający śnieg, grad.....sam nie wiem co, ale jak uderzało w poliki to aż bolało. Nic nie widziałem i przez chwilę zwątpiłem myśląc, że jak to się szybko nie skończy, to do domu nie dojadę - a zostało mi jakieś 30km.
Po około 20 minutach nawałnica ustała. Pozostawiła po sobie mokre drogi i zdziwienie na mojej twarzy, ale także powrót chęci do jazdy, bo Słońce znów wyszło zza tego potężnego frontu atmosferycznego.
Został tylko silny wiatr, który już do samego końca spowalniał mnie do prędkości 16km/h a każda próba przyspieszenia kończyła się rozlaniem kwasu mlekowego w nogach.

Oto trasa: Wierzonka - Kobylnica - Gruszczyn - Swarzędz - Zalasewo - Gowarzewo - Siekierki - Kostrzyn - Iwno - Gwiazdowo - Puszczykowo Zaborze - Sarbinowo - Góra - Jankowo - Biskupice - Jerzykowo - Kowalskie - Karłowice - Wierzenica - Wierzonka.

ździsie:


Brama Cechowa w Kostrzynie Wlkp. Jej cechą jest to, że przed wjazdem świeci Słońce, a po wyjeździe z niej pada śnieg :-)


Upssss! Zaraz coś jebnie z nieba!


No i się zaczęło - śnieżna nawałnica!


Po niedługim czasie cały front atmosferyczny popłynął dalej.


Dziewicza Góra widziana z Puszczykowa Zaborze (ok.25km. w linii prostej, przy zoomie 18x)


Jankowo - taki tam widoczek po drodze.


Jerzykowo - ptaki na wzburzonej wodzie


Jezioro Kowalskie - piękny widok na wzburzoną wodę sprzed drogi Jerzykowo - Kowalskie.


Wierzonka - my tez mamy swoja wieżę Eiffla :-)

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających :-)

Komentarze (12)

Jurek - Hehe dziś bycie świrem daje chyba tylko same korzyści :-)
Rolnik90 - Bez przesady, w zeszłym roku w styczniu wykręciłem tysiaka, a potem już było tylko gorzej. Nie chwalę dnia przed zachodem Słońca i liczę też na to, że nie jest to słomiany zapał :-) Ale dzięki za miłe słowo.
Waza - Haha eh ten nasz poznański Giewont ;-) małe, a cieszy :-)
Seba - Prawdziwego mężczyznę, poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna, a sądząc po dobrym moim starcie i reszcie zeszłego roku na rowerze to pizda ze mnie nie chłop...oby w tym roku było lepiej :-)

grigor86 21:59 poniedziałek, 5 stycznia 2015

Mnie nie chciało się w taka pogodę pedałować. I by nie mieć zbyt dużych wyrzutów sumienia, to byłem pobiegać.A tak na marginesie, to ładnie rok zaczynasz.

Beny79 16:12 poniedziałek, 5 stycznia 2015

Heh - dziewicza na 25krotnym zoomie wygląda jak Giewont :)... no tylko krzyża brakuje... Swoją drogą Jurek - gratuluję znajomych :)

z3waza 20:51 niedziela, 4 stycznia 2015

Ładnie rozpoczynasz rok, ledwo 4 dni a już prawie 200 km, pogratulować formy;)

rolnik90 20:31 niedziela, 4 stycznia 2015

Fotka : Jankowo ... namber łan !!! :-)
Moja żona powiedziała że dzisiaj na rowerze jeżdżą świry ! :-(

Jurek57 20:16 niedziela, 4 stycznia 2015

U nas dzisiaj też wiało...

Nefre 20:05 niedziela, 4 stycznia 2015

Fajna fota z tym odsuwającym się frontem :)

rmk 19:55 niedziela, 4 stycznia 2015

Miałam mniej szczęścia. Przemokłam i przemarzłam w tej nawałnicy. Musiałam się ewakuować pociągiem. Szczęście, że niedaleko była stacja kolejowa.

Kot 19:33 niedziela, 4 stycznia 2015

Pogoda zdecydowanie dzisiaj nie była po stronie rowerzystów.
Najważniejsze, że jej się nie dałeś i swego dopiąłeś ;-)
Pozdrawiam serdecznie

panther 18:48 niedziela, 4 stycznia 2015

Kurde, w dobrym momencie przez tę bramę przejechałeś i zafundowałeś mi tylko namiastkę tego gnoju, który nagle rozkwitł :) resztę już na szczęście obserwowałem przy śniadanku przez okno.

Trollking 17:01 niedziela, 4 stycznia 2015

U mnie podobne dwa światy były - wystarczyło 10 km dalej pojechać i już śniegu nie było.

sebekfireman 16:28 niedziela, 4 stycznia 2015
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!