Puszcza Zielonka
Dziś wybrałem się do lasu, pojeździć bezstresowo. Puszcza Zielonka o dziwo nie była dziś bezludna. Napotkałem dziś nawet kilku rowerzystów i to w środku największego buszu!
Udałem się na północny kraniec tego parku krajobrazowego zrobić zdjęcie Jeziora Gackiego i właśnie w tym miejscu miałem okazję przetestować dziś wodoszczelność moich ocieplaczy na buty. Szukając dobrej miejscówki wszedłem na zamarzniętą taflę jeziora i wtedy cała stopa do kostek wpadła mi do wody. W sekundę sobie pomyślałem: "no to się załatwiłeś Grigor" i to 30km. od domu.........ale na wielkie szczęście ocieplacze okazały się być rewelacyjnie odporne na wodę i ani kropla nie dostała mi się do butów!!! Nie odczułem w ogóle, że miałem całego buta pod lodowatą wodą, po prostu tylko wpadł i go wyciągnąłem - ufffff! A zdjęcie Jeziora Gackiego zrobiłem oczywiście już z innego miejsca.
Oprócz tej niewątpliwie mrożącej krew w żyłach przygody, wartym odnotowania elementem był towarzyszący mi podczas picia inki z termosu, piękny, czerwony ptaszek - gil we własnej osobie siedział na gałązce i przypatrywał mi się jak zresztą ja jemu. Udało mi się zrobić mu zdjęcie :-)
Jak zwykle bardzo przyjemnie mi się jeździło, mimo sporego mrozu i przez to twardych jak skała ścieżkach. Dobry strój, sprawny rower, optymistyczne myślenie, piękny las i gorąca inka z mlekiem w termosie - ot cały sukces udanej wycieczki według Grigora :-)
Oto przebieg trasy:
A oto ździsie:

No to jazda!!!

Zamarznięte Jezioro Czarne

Czernice - Zielonka

Dzwonowo Leśne - Łopuchowo

Jezioro Gackie

Ten odcinek musiałem przedostać się drogą 196 z Gaci do Sławicy

Dorodny gil

Niedźwiedziny

Fragment boru świerkowego

Z Niedźwiedzin do Dzwonowa Leśnego prowadzi uroczy czerwony szlak

W lesie też płynie prąd

Dziś Księżyc już bardziej widoczny

Stadko danieli w Tucznie

W refleksach zachodzącego Słońca

Odbicie zachodzącego Słońca w oknach karłowickich bloków.
To by było na tyle. Święta uważam za zamknięte :-)




