Lednicki Park Krajobrazowy
O dziwo bardzo dobrze się dziś czułem, nic mnie nie męczyło - nawet jazda pod wiatr nie odbierała mi sił. Nie wiem czy to wina dobrego żarcia, czy roweru na którym dziś jechałem, ale nawet po wejściu do domu czułem lekki niedosyt kręcenia. Niestety Słońce zachodziło i musiałem zwijać się do domu. No i wyszła mi taka nietypowa średnia jak na mnie, ale wiaterek trochę jednak w plecy dmuchał, no i nawierzchnia też nieco mniej wymagająca niż zwykle.
Jak wyjeżdżałem niebo było zachmurzone, jednak po kilku kilometrach żwawego kręcenia korbą rozjaśniło się i przez większość trasy świeciło Słońce - czyżbym rozwiał chmury girami? Jednak mroźna temperatura była bezlitosna bez względu na to, czy Słońce świeciło, czy też nie. Oj cierpiałbym piekielnie, gdybym nie ubrał się dziś w odpowiedni strój! Przy okazji mogłem przetestować moje niedawno zakupione ocieplacze na buty i rękawiczki na ekstremalne warunki pogodowe.
Ocieplacze się sprawdziły, bo po 70km. jazdy w mrozie i ciągłym wystawieniu na wiejący wiatr czułem tylko lekkie zimno palców, przy czym nic nie szczypało itp. a rękawiczki to już istna bajka i przy dzisiejszych -4*C dłonie miałem wręcz gorące do samego końca.
Oto trasa:
A tutaj ździsie:

Grigorowi zima nie straszna :-)

Dziś zdecydowanie asfalty dominowały na trasie, ale tak jak widać nie straszne. Wronczyn - Krześlice

Maszt telekomunikacyjny w Sławnie - widok z oddali.

Zbliżam się do wsi Głębokie - granica Lednickiego PK.

Pola w gminie Kiszkowo

Sarny na obiedzie

Pierwszy terenowy odcinek z Głębokiego do Sławna.

Jezioro Głębokie już powoli ścina lód.

A na niebie Księżyc świeci...

Fragment wsi Sławno. Uwielbiam jeździć takimi wioskami.

A Słoneczko już mi dziś podziękowało...

Jezioro Lednickie w Imiołkach

Replika łodzi Jezusa na Polach Lednickich

Brama III Tysiąclecia i głaz "Stąd Nasz Ród" na Polach Lednickich.
Dziękuję za uwagę i pozdrower :-)))))




