Krótka wizyta w okrutnej puszczy.

Niedziela, 14 grudnia 2014 · Komentarze(10)
Kategoria 1-40 km
Nie miałem dziś za wiele czasu na przyjemność kręcenia korbą, tym bardziej że wstałem o 11....ale te kilka kilometrów po lesie PK Puszcza Zielonka udało mi się nakręcić.
Gdy wyjeżdżałem kropił deszcz, który towarzyszył mi przez cały czas jazdy, do tego ogólne zamglenie i szarość otoczenia ehh.
Na szczęście w lesie szarość ginie między drzewami i jazda staje się kolorowa, jest pomarańcz butwiejących liści, zieleń mchu i pni drzew, żółć piaszczystych ścieżek no i czerwień krwi....tak właśnie czerwień krwi, w tym przypadku padłego, starego daniela którego mięso rozszarpywane było przez kruki i młodego bielika...
Widok dość makabryczny, ale nie zraziłem się tym, gdyż to przecież czysta natura, a daniel nie poszedł przecież na marne - w naturze nic nie ginie!
Szkoda tylko, że to całe ptactwo nie dało się ująć w kadrze. Bardzo płochliwe to ptaki i gdy tylko zbliżyłem się w polu ich widzenia, w koronach drzew robiło się ciemno od kruczych piór, a po lesie unosiło się echo ich krakania i ten młody orzeł bielik zrobił na mnie ogromne wrażenie!

ździsie:


dębogórska biblioteczka ogólnowiejska - bardzo fajna sprawa :-)


Bez drobnej awarii się dziś nie obyło. Łańcuch się zakleszczył...


Padły daniel


Nowo odkryty punkt obserwacyjny - oczywiście wlazłem :-)


Widok z drzewa na tereny podmokłe niedaleko Zielonki


Czaple siwe na polu we Wierzenicy


Komentarze (10)

znalezione nie kradzione jak mówi stare indiańskie przysłowie ale Bolanda to byc dziwna kraina

tomecki 18:43 piątek, 26 grudnia 2014

ramboniebieski - Często jest tak, że nie dostrzegamy przyrody nas otaczającej. Mogę się założyć, że i w Twoich okolicach znaleźć można wiele ciekawych zwierząt. A czy ktoś korzysta z biblioteczki, to nie wiem...ale gdyby miało tak być, to komu by się chciało tworzyć takie coś...
Sebek - Tak szczerze nie zagłębiałem się w tytuły. Wydaje mi się, że książki się wypożycza na zasadzie sąsiedzkiego zaufania - pożyczam - czytam - oddaję. A punkt obserwacyjny rzeczywiście lichota. Ledwo tam wlazłem, bo szczebli brakowało, a te które pozostały trzymały się na jednym gwoździu! Jednak nie byłbym sobą, gdybym nie sprawdził widoku :-)))
Daniel - Hehe, ale mandatu od straży leśnej :-)))
Trollking - Nie no ambonka, to już kilkukilometrowa historia dalej...a daniel albo padł ze starości, albo z choroby...Dzięki :-)
jelon85 - Raczej natura myślę, a ambonka to tylko dla sportowców - czyli chudzielców :-)
Nefre - W sumie to pierwszy raz napotkałem taki widok w mojej puszczy, a wiesz że jeżdżę już tam sporo.
Kamil - No ja też tak zareagowałem :-)
Monica - Dokładnie tak, jak mówisz! Klimat tego wypadu był specyficzny - takie nasze wielkopolskie safari...

grigor86 22:21 poniedziałek, 15 grudnia 2014

No to rzeczywiście Twoja puszcza pokazała swe pierwotne oblicze... ;-) Mogę sobie wyobrazić ten klimat: szaro, deszczowo i stado kraczących kruków nad padliną...

Monica 19:28 poniedziałek, 15 grudnia 2014

Zdjęcie jelenia - wow.

kamilzeswaja 23:39 niedziela, 14 grudnia 2014

Faktycznie widok padłego jelenia robi wrażenie, bo to przecież niecodzienny widok...

Nefre 22:41 niedziela, 14 grudnia 2014

Mam nadzieję, że tego daniela położyła natura a nie czlowiek! Heh, masywna ta ambonka;-)

jelon85 21:03 niedziela, 14 grudnia 2014

Mam nadzieję, że "punkt obserwacyjny" nie był jednocześnie miejscem, z którego danielowi udało się nagle "paść". Bo znając mendy, zwane fachowo myśliwymi, coś mi tu - dosłownie - śmierdzi. Ale jeśli poroże przetrwało to chyba się mylę - oni by takim trofeum nie wzgardzili, nawet jeśli musieliby je nieść kosztem spalenia sadła z brzuchali.

Super zdjęcia! :)

Trollking 20:38 niedziela, 14 grudnia 2014

Za poroże kilka kilka stów byś dostał

daniel3ttt 20:36 niedziela, 14 grudnia 2014

Bardzo ciekawa porcja zdjęć. Jakieś ciekawe pozycje w bibliotece były? To można wypożyczać czy trzeba na miejscu czytać?
Ten punkt obserwacyjny tak trochę licho wygląda - strach był przy włażeniu?

sebekfireman 20:25 niedziela, 14 grudnia 2014

Ja muszę pojechać do Chorzowskiego ZOO żeby zobaczyć czaple czy bielika, daniela i inne...
Ty masz to na wyciągnięcie ręki i to jest super. To sama przyjemność mieszkać w takiej okolicy, tak blisko puszczy w tak pięknym krajobrazie. Ta biblioteczka, to rewelka całkowita. I ludzie z niej korzystają? Pozdr:))

ramboniebieski 20:24 niedziela, 14 grudnia 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!