Pierwszy mróz - Puszcza Zielonka i okolice Murowanej Gośliny.

Niedziela, 30 listopada 2014 · Komentarze(15)
Kategoria 40-100 km
No i stało się! Pierwsza jazda w mrozie w tym roku zaliczona. Ach jak było przyjemnie zaznać znów tego bólu zmarzniętych palców u stóp :-) Ale po kolei....
Wyjechałem z planem pojeżdżenia po Parku Krajobrazowym Puszcza Zielonka, co też potem uczyniłem odwiedzając po drodze ciekawie ukształtowane tereny nieopodal  Dąbrówki Kościelnej, potem nad Jezioro Dzwonowskie zobaczyć co też się dzieje o tej porze nad wodą. Zajęło mi to to jakieś 25km. jazdy po czym woda w bidonie zmieniła stan skupienia na stały! W gardle sucho od lekkiego mrozu, a pić się chciało dlatego rozkruszyłem lód i miałem wodnego drinka.

Jak wynika z poniższej mapki z Puszczy Zielonki wyjechałem na wysokości wsi Sławica i potem odbiłem w nieco inne lasy w Leśnictwie Brzeźno. Przejechałem tam jakieś kilkanaście kilometrów i palce u stóp po raz pierwszy odmówiły posłuszeństwa. Musiałem zsiąść z bryki i pizgać girami o piach, żeby mi krew spłynęła z powrotem, no ale udało się bo potem czułem już tylko przyjemne ciepełko - 36,6*C :-)

Po wyjechaniu z powyższych lasów znalazłem się w Długiej Goślinie, gdzie z ulicy zrobiłem zdjęcie tamtejszego, zabytkowego, drewnianego kościoła, ot tak dla miłośników architektury sakralnej :-) Następnie strzałka na Murowaną Goślinę, przez która przejeżdżam robiąc tylko jedno zdjęcie Ratusza tej starszej części miasteczka. Za Murowaną Gośliną skręcam przez Bolechowo i jadę na odkryte niedawno wzniesienie terenu na szczerym polu ( 100m.n.p.m. ). Na miejscu tym strasznie mnie wywiało zimnym powietrzem, bo jak wiadomo na górce zawsze wieje, ale nie przeszkodziło mi to na zrobienie sobie zdjęcia i łyka wody z bryłami lodu :-)
Na koniec jazda o zachodzie Słońca z Owińsk tą mega nudną, prostą, wyboistą drogą leśną...

Licznik pokazał ponad 40 kilometrów w samym terenie, plus ta mroźna temperatura.....dało to ładny trening w przepięknych sceneriach odchodzącego listopada. Ogólnie ujmując bardzo dobrze mi się dziś jeździło, ale to ze względu na tęsknotę za rowerem po tygodniu pracy, no i przede wszystkim na spokój jaki jest o tej porze w lesie, bo tak na prawdę w mrozie, w środku lasu przypadkowych ludzi tu nie znajdziecie, każdy kogo spotkałem dziś na trasie znalazł się tu z pasji i miłości do przyrody, czy to pieszo, czy na rowerze, czy w terenówce - no właśnie gorące pozdrowienia dla Państwa w zielonym Nissanie Terrano :-) Ciekawe czy zaobserwowali gdzieś daniele...w pracy pogadamy.

Oto trasa:


Trochę więcej niż zazwyczaj ździsiów :-)


W niektórych miejscach Puszczy Zielonka, wycinka drzew pełna parą...


Po takich drogach najlepiej się jeździ właśnie w mrozie :-)


Jadąc drogą z Tuczna do Zielonki, po prawej stronie drogi zza drzew dostrzec można mały zbiornik śródleśny z porastającymi go trzcinowiskami.


Puszcza Zielonka - Trakt Poznański


Jak autem do lasu, to tylko czymś w ten deseń :-)


Sanktuarium Maryjne w Dąbrówce Kościelnej.


Okolice Dąbrówki Kościelnej.


Patriotyczne mieszkanko.


Okolice Dąbrówki Kościelnej.

Takimi leśnymi ścieżkami dziś jeździłem...





Nad Jeziorem Dzwonowskim cisza i spokój...





Lasy Nadleśnictwa Brzeźno poniżej.



Drewniany Kościół w Długiej Goślinie z ok. 1600 roku.


Zdjęcie zrobione z odległości ok. 2km. od wsi Wojnowo. Poniżej to samo ujęcie, ale z 18x zoomem.

Wojnowo - 18x zoom optyczny mojego nowego, kieszonkowego Canona robi robotę :-)


Na niebie coś się kroi.


Sarny mają siestę.


Murowana Goślina - ryneczek miasteczka.


Jest i w końcu prowodyr całego zamieszania - sam Grigori na najwyższym punkcie w szczerym polu.


Choć już zbliżał się wieczór, widok z górki prezentował się właśnie tak.


No to żegnamy jasność.

Dziękuję za uwagę i pozdrower :-)))

Komentarze (15)

To dobrze jak jesteś zadowolony, ale przy pochmurnej pogodzie lub kiepskim świetle dużo trudniej dobre zdjęcie będzie zrobić bo te z dużym zoomem mają straszne ciemne obiektywy, które potrzebują długiego naświetlania.

sebekfireman 19:21 środa, 3 grudnia 2014

Sebek - Tak to Canon powershot sx600hs. Na razie przyzwyczajam się do niego, ale sprzęt jest idealny dla mnie, bo mały, lekki, z dużym zoomem i świetną jakością zdjęć. A zdjęcie zimorodka, to po prostu odpowiednie miejsce o odpowiednim czasie. To piękny i rzadki ptaszek wiem :-)

grigor86 21:21 wtorek, 2 grudnia 2014

Już widzę - SX600 :P

sebekfireman 15:48 wtorek, 2 grudnia 2014

Czy ja dobrze widzę, że zimorodka udało się Tobie ustrzelić na fotografii?
Zmieniłeś Canona na nowszy model?

sebekfireman 15:46 wtorek, 2 grudnia 2014

Waza - Bez zgrywania się przyznaję, że zmarzłem...wiało od wody brrrrr :S
Monica - Dziękuję :-) Spokój emanuje, bo też tak właśnie było - ani żywej duszy. A jeśli chodzi o rękawiczki, to po kilku latach doświadczeń wiem że tylko tego typu zabezpieczenie dłoni na rowerze w mrozie się sprawdza, mimo właśnie kilku nieudogodnień typu trudne operowanie manetkami, czy po prostu ich "niepasujący" wygląd ;-) Ale ja praktycznie do tego podchodzę.
zarazek - Cieszę się, że Ci się zdjęcia leśnych dróżek podobają, ale wiesz że na żywca wygląda to o niebo lepiej :-)

grigor86 19:43 poniedziałek, 1 grudnia 2014

Tak, tak, zwłaszcza te krętasy leśno-pole pięknie się na fotach prezentują! :)

zarazek 11:10 poniedziałek, 1 grudnia 2014

Bardzo fajne zdjęcia, taki spokój z nich emanuje. I widzę, że rzeczywiście masz rękawice narciarskie, więc jednak da się w nich manewrować również rowerem. ;-)

Monica 09:13 poniedziałek, 1 grudnia 2014

Zimorodek - mam nadzieję że nie przymarzłeś czekając na dobre ujęcie :)

z3waza 21:43 niedziela, 30 listopada 2014

Karola - Cała przyjemność po mojej stronie :-)
idrive - No akurat w mojej okolicy, czyli promień kilkudziesięciu kilometrów wokół Poznania jakieś wiele tysięcy lat temu przeszedł lądolód skandynawski i pozostawił gdzie nie gdzie fajne pagórki, ale reszta Wlkp. to jednak płaszczyzna jak okiem sięgnął.
romulus83 - Wiadomo że podczas mrozu, wiatru najlepiej schować się w lesie :-)
Trollking - Kurde mało mam czasu ostatnio w tygodniu, a i w weekendy nie jest najlepiej, ale jak widać nie popadłem w zimową hibernację :-)
Nefre - Po myślniku +36,6*C hehe :-) Ale szacun dla Ciebie za czytanie moich wypocin, a nie tylko oglądanie :-)

grigor86 21:40 niedziela, 30 listopada 2014

Ostatnia fotka powalajaca... piekna.... A u Was bylo minus 36

Nefre 20:49 niedziela, 30 listopada 2014

Fajnie, że nie zasnąłeś snem zimowym :) a wiatr... szkoda gadać, dziś na szosie fragmentami można się była cofać jadąc do przodu...

Trollking 19:53 niedziela, 30 listopada 2014

Przy tym mroźnym wietrze, to w lasach ciepło i spokojnie było. :)

romulus83 19:36 niedziela, 30 listopada 2014

Grigori-dziękujemy za leśną pogawędkę-pozdrowienia!!!!

Karola 19:31 niedziela, 30 listopada 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!