Jezioro Lednickie

Niedziela, 16 listopada 2014 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
Wczoraj miałem sobotę bez roweru, ale to m.in. dlatego, że serwisowałem mój dodatkowy rower, którym dziś bez obaw mogłem wyjechać na wycieczkę. Szybko też robi się ciemno, a w listopadzie jazda po zmroku mało wspólnego ma dla mnie z przyjemnością.
Ale dziś postanowiłem nadrobić jazdę na rowerze i jak ostatnio mało planowałem, tak dziś za cel obrałem Jezioro Lednickie.
Wyjechałem z domu punkt 12:00 i dałem strzałkę okrężną drogą do Lednogóry. Jak zwykle chciałem ominąć krajową "5" ze względu na duży ruch i wątpliwe walory krajobrazowe po drodze.
Nie ma to jak jazda bocznymi drogami, przez wioski, pola, lasy - święty spokój. Jednak wiejący dziś silny wiatr hamował moje zapędy i niekiedy musiałem ekstremalnie cisnąć, aż poczułem kwas mlekowy w mięśniach łydek.
Do celu i tak dojechałem, co potwierdza od dawna głoszona teza, iż sport hartuje ducha.
Nad Jeziorem Lednickim nikogo nie było, jedynie jakieś ptactwo wodne dawało znaki życia. Na chwilę się tam zatrzymałem, porobiłem fotki i po chwili zaczął kropić deszcz....mówię sobie ładnie, ładnie - ja 30km. od chaty, tutaj deszcz pada, a zaraz będzie się ściemniać!
Nic się nie zastanawiałem i postanowiłem wracać najszybszym wariantem - krajową "5" :-(((
Nie wiem czy to był dobry pomysł, ale jechało się "migiem" ponad 30km/h bez żadnego wysiłku, bo z wiatrem. Jednak żeby nie było tak kolorowo, to cały byłem przemoknięty i w gębie zamiast piasku miałem całe kamienie :-)

oto trasa:


szare listopadowe ździsie:


Polna droga z Krześlic do Łagiewnik.


Sarny na polu w Podarzewie.


Na tej drodze miałem tak silny wiatr w twarz, że prawie kloca można było strzelić. Węglewko - Moraczewo.


Moraczewo - podwórko gospodarstwa rolnego


Lednogóra - Jezioro Lednickie


Jezioro Lednickie


Ptaki nad Jeziorem Lednickim


Słynne wiatraki w Lednogórze przy drodze nr5

Dziękuję za uwagę. Pozdrawiam.



Komentarze (5)

Polecam. To wciąga :)

Trollking 20:14 wtorek, 18 listopada 2014

Trollking - Nie kręci mnie jazda rowerem szosowym. Ale nie wykluczone, że kiedyś sobie taki rower sprawię jako opcję. Góral zawsze był i będzie dla mnie rowerem idealnym.

grigor86 19:07 wtorek, 18 listopada 2014

No to co, skoro piątka Ci się spodobała to może teraz zakup szosy przed Tobą? :)

Trollking 21:32 niedziela, 16 listopada 2014

Ładnie Cię wywiało Grzesiu :D Szacun!

jelon85 18:27 niedziela, 16 listopada 2014

Ty masz szczęście jak nie w lesie to na polu są sarenki.

jerzyp1956 17:32 niedziela, 16 listopada 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!