Pożegnanie lata na Agro Show.
Pogoda piękna, że musiałem zdjąć z siebie bluzę! Po niedługiej chwili dojechałem na miejsce tej największej w kraju wystawy rolniczej i rozgościłem się z rowerem pośród wszelakiej gawiedzi szeroko pojętej kultury rolniczej...
Po terenie wystawy, poniekąd przeogromnej, poruszałem się z prędkością przechodnia, dlatego średnia dzisiejszej wycieczki to mój rekord od tyłu ;-)
Nie mogłem skupić się na dokładnej penetracji, gdyż wiadomo jak to jest z rowerem w takim tłumie, dlatego spokojnie i pobieżnie objechałem sobie wszystko ot tak sobie. Spośród wystawionego asortymentu zaciekawiło mnie kilka ogromnych maszyn, co uwieczniłem w galerii.
Po tym wszystkim udałem się lasami do domu, bo główne drogi były zakorkowane. Zahaczyłem przy okazji o Jezioro Kołatkowskie, które po sezonie świeciło pustkami.
Pogoda w ostatni dzień lata pięknie się dziś spisała, a ja zadowolony mogę wkraczać w kolejną porę roku, którą lubię najbardziej - J E S I E Ń !!!
ździsie:


Tysiące ludzi

Ten heder miał chyba ponad 10 metrów! Niektóre pola można by kosić nim na raz :-)

Najpotężniejszy z ciągników - Case o mocy prawie 700 KM

Był i pickup dla zamożnych dla zaradniejszych rolników ;-)

Takiego transformersa nie powstydziłby się sam Optimus Prime w swojej zagrodzie - Deutz Fahr o mocy ponad 300KM

Przy okazji miałem możliwość zapoznania się z płytą lotniska w Bednarach.

Inni dmuchali w tym czasie baloniki

Jezioro Kołatkowskie

Wzgórze w Kowalskim.
Dziękuję za uwagę i żegnam lato...




