Deszczowo - błotna Puszcza Zielonka.

Sobota, 16 sierpnia 2014 · Komentarze(2)
Kategoria 40-100 km
Korzystając z dużej ilości wolnego czasu, mimo słabych chęci wyjechałem na przejażdżkę. Bardzo tęskniłem za leśnymi trasami Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka, dlatego bez namysłu wjechałem w jego czeluści.
Po ostatnich opadach deszczu w głębi parku spodziewałem się sporej ilości kałuż i wilgoci, dlatego wziąłem zimowego Felta, bo wiadomo ten rower złożyłem sobie do takich błotnych zadań.

Na początku jedzie mi się fajnie, choć po rękach przechodziła gęsia skóra, gdyż upału nie było. Ciężko mi się kręciło, więc po 10km zrobiłem sobie przerwę w Zielonce na wafle w czekoladzie i łyk czegoś z kofeiną. Niemal od razu poczułem przypływ energii i bez ociągania ruszyłem dalej już pełen werwy. Na niebie zaczęło się delikatnie chmurzyć.


Nic tak nie orzeźwia jak zapach lasu po deszczu.


ścinka


Dzwonowo - urocza wioska pośród lasów.


jazda takimi drogami = odpoczynek


źrebak się patrzył :-)


Sławica - kopalnia kruszywa


Prace polowe po żniwach i Fendt w akcji.


Przerwa na ciacho


W Głęboczku musiałem zwolnić :-)


Strumień nieopodal Głęboczka

Mijając powyższy strumień dojechałem z powrotem w okolicę Zielonki, skąd do domu mam ok.10km. lasem. Niestety na niebie w jednej chwili zrobiło się ciemno, a z chmur spadł spory deszcz. Musiałem największą fontannę przeczekać po drzewem, ale to i tak nic nie dało. Deszcz nie przestawał padać, a ja zacząłem marznąć stojąc w miejscu. Na ciele pojawiła się gęsia skóra i włosy stały jeżem. Mówię sobie, że trzeba ruszyć dupę i pojechałem. To co działo się przez te ostatnie 10km. pozwolę sobie przemilczeć, gdyż nie ładnie używać tylu wulgaryzmów :-)


Będzie się działo, będzie zabawa, tralalala :-S


Zaraz lujnie!


Reszta ciała wcale lepiej nie wyglądała...

Mimo tej mokrej niespodzianki na koniec wypad uważam za udany. Pojeździłem w końcu troszkę po tej puszczy, a ciuchy i ja już dawno po kąpieli. Do następnego.

Komentarze (2)

Pięknie się udała wyprawa ;-) Lubisz takie hard-kory co Grzesiek??? Pozdrawiam - Patryk

Gość 19:29 sobota, 16 sierpnia 2014

Trochę błota było ale ważne że się do tleniłeś w Puszczy.

jerzyp1956 18:11 sobota, 16 sierpnia 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!