Poczuć klimat nocy.

Piątek, 18 lipca 2014 · Komentarze(6)
Uczestnicy
Ajjj co to była za ciekawa, nietypowa wycieczka. Nie chodzi o zwiedzanie, bo nocą i tak nic nie widać. Fajnie było poczuć klimat ciepłej, lipcowej nocy spędzonej na rowerze wśród znajomych. Wraz z tatą wyjechaliśmy z domu o 22:30 na spotkanie z resztą uczestników, którzy tej nocy tak jak my mieli ochotę przeżyć fajną przygodę podczas kręcenia korbą w zupełnych ciemnościach, przy świetle lampek.
Za cel obraliśmy sobie dojazd do Gniezna. Po drodze dołączyliśmy do organizatora inicjatywy, czyli Piotrasa i jego żony Sylwii, aby potem dojechać na spotkanie gnieźnieńskiej ekipie w liczbie 5 osób!
Następnie już w 9 jechaliśmy bocznymi drogami przy wschodzącym Księżycu do Gniezna. Jazda nocą daje zupełnie inne doznania, niż ta za dnia, gdyż jest jakoś tak klimatycznie, spokojnie, cicho, choć zdaję sobie sprawę z gwaru jaki wytwarzaliśmy podczas jazdy przez śpiące wioski po północy :-)

Jak zwykle było dużo śmiechu i radości ze wspólnej jazdy, mój ojciec zaliczył ładną glebę na piaskach drogi polnej, Micor miał wygięty hak, Mikołaj nie przyniósł prezentów, Pan Jurek chował akumulator w wąsie, Marcin świecił wygoloną łydą, Mateusz zgubił telefon, Sylwia jechała w ciemnych okularach, Piotras pośpieszał pielgrzymów, a ja kilka razy przysnąłem za kierownicą.

Trasy za bardzo nie pamiętam, ale czaję przejechane miejscowości z lekka: Wierzonka - Uzarzewo - Sarbinowo - Kostrzyn - Wagowo - Wierzyce - Czerniejewo - Kąpiel - Nidom - Kosmowo - Gębarzewo - Dalki - Gniezno - Pierzyska - Fałkowo - Wierzyce - Pobiedziska - Promno - Biskupice - Jerzykowo - Karłowice - Wierzonka.

Dziękuję wszystkim za tę wycieczkę i przypomnienie jak smakuje setka :-)


Krzychu, Sylwia i Piotras w ciemnościach.


Nocna ekipa w komplecie. Od lewej: Krzychu, Grigori, Piotras, Sylwia, Micor, Mateusz, Pan Jurek, Marcin, Mikołaj.


Wschód Słońca



Komentarze (6)

Rowerowi szaleńczy ;-) Najmilej jednak znów "słyszeć" ten Twój rowerowy entuzjazm ;-)

Monica 20:58 wtorek, 22 lipca 2014

Setka ma to do siebie, że smakuje zawsze. I raczej jej smaku się nie zapomina ;))
Fajny trip, fajny pomysł.

rmk 11:08 poniedziałek, 21 lipca 2014

Piękny wschód słońca. Też go widziałam tego dnia, na starcie swojej wycieczki do Wrocławia. Ale mój wschód był nad miastem - Twój ładniejszy :)

Kot 17:30 niedziela, 20 lipca 2014

Super wycieczka :) Może następnym razem i My do Was dołączymy :P

anetkas 20:22 sobota, 19 lipca 2014

Dzięki za fajną wycieczkę ,oby takich było więcej w takim fajnym składzie.

jerzyp1956 18:28 sobota, 19 lipca 2014

Super sprawa! No widzisz, jednak znalazł się jakiś motywator do powrotu na siodełko. Teraz pójdzie już z górki :)

Trollking 16:03 sobota, 19 lipca 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!