Głowa do góry!
rmk 18:14 piątek, 20 czerwca 2014
Grigoru, głowa do góry :)
anetkas 22:13 poniedziałek, 16 czerwca 2014
Diagnoza brzmi: w życiu jest jak na rowerze - trzeba męczyć się pod górkę, aby zdobyć szczyt i potem było z górki !!
No cóż, różne są sytuacje w życiu, które mogą odebrać chęć nawet do jazdy na rowerze... Cokolwiek by to było, mam nadzieję, że wkrótce minie i wróci Tobie jeszcze radość z jazdy ;-) Młodzieńczy entuzjazm Micora jest zachwycający, ale troszkę nieprzekonujący, gdyż pewnie nie miał on jeszcze czasu przeżyć żadnego kryzysu, natomiast skoro Jerzy twierdzi, że wszystko wróci do normy to należy Mu wierzyć ;-)
Monica 20:53 poniedziałek, 16 czerwca 2014
Co jest Grigor? Cykloza jest na całe życie, to jest nieuleczalne :). Dwa pedały dobre na wszystko! ;)
micor 20:31 poniedziałek, 16 czerwca 2014
Spokojnie z tego nie można się wyleczyć.Trochę przerwy i jedziemy dalej.
jerzyp1956 20:18 poniedziałek, 16 czerwca 2014
Pomyśl o osamotnionej Puszczy Zielonka i się popraw! :)
Trollking 20:17 poniedziałek, 16 czerwca 2014
Myślę, że się nie wyleczyłeś. Jednak nie samym rowerem żyje człowiek...
panther 19:47 poniedziałek, 16 czerwca 2014