Las...bagno...jezioro? Biorę to :-)

Niedziela, 18 maja 2014 · Komentarze(9)
Kategoria 1-40 km
Dziś od rana nastawiony byłem na błotną bablaninę i tak właśnie uczyniłem, kiedy wyszedłem na rower w ten pochmurny, deszczowy i wilgotny dzień.
Już po kilkuset metrach utwierdziłem się w przekonaniu, że to będzie ciężka jazda, gdyż w terenie po którym się poruszałem znaleźć można było mnóstwo przeszkód typu: kałuże, mokra trawa, błoto, lub nieprzejezdne odcinki. Jednak de facto wszystko to sprawiało mi wielką frajdę i czasem nawet specjalnie zapuszczałem się w totalnie nieprzetarte ścieżki. Tym sposobem odkryłem kilka ciekawych miejscówek, które często omijałem jadąc wyznaczonym szlakiem.
Na prawdę świetnie się dziś bawiłem łącząc trening z relaksem. Czasem cisnąłem jak dzik nawet po bagnie, a czasem zatrzymywałem się na zdjęcie pięknych leśnych ostępów Puszczy Zielonka.

Po wyjściu z domu pokierowałem się w stronę Jeziora Kowalskiego, gdzie po drodze jadąc nieopodal rzeki Głównej troszkę sobie poszalałem po mokrych, trawiastych drogach leśnych. Nad zalewem sporo wędkarzy, ale także szarość i krople deszczu.

Grigori zap....a :-)
Grigori zap....a :-) © grigor86

Rzeka Główna
Rzeka Główna © grigor86

Jezioro Kowalskie
Jezioro Kowalskie © grigor86

Potem dałem strzałkę do PK Puszcza Zielonka i Jezioro Wronczyńskie Duże. Tam właśnie odkryłem ciekawy singiel, który niestety kończy się bramą na prywatnej posesji jakiegoś ośrodka wypoczynkowego. Ładną plażę tam odkryłem, ale przechodząc przez bramę singiel się urwał i moim oczom ukazało się spore bagnisko. Jako że nie cierpię wracać się tą samą drogą, lawirowałem w tych mokradłach i ładnie udekorowałem sobie rower w przeróżnego koloru błoto, trzciny, trawy i pajęczyny. Jednak potem udało mi się znaleźć jakiś szlak, którym przedostałem się do kolejnego zbiornika jakim jest największe jezioro Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka - Jezioro Kołatkowskie.

Moczary we Wronczynie
Moczary we Wronczynie © grigor86

Singletrack przy Jeziorze Wronczyńskim Dużym
Singletrack przy Jeziorze Wronczyńskim Dużym © grigor86

Plaża nad Jeziorem Wronczyńskim Dużym
Plaża nad Jeziorem Wronczyńskim Dużym © grigor86

Jazda po bagnie
Jazda po bagnie © grigor86

Jezioro Kołatkowskie
Jezioro Kołatkowskie © grigor86


Następnie odbiłem nieco głębiej w las, mijając Stęszewko wpadłem w ciemne czeluście zielonych płuc mojej okolicy. Po drodze chwila relaksu na robienie zdjęć moim zdaniem temu co najlepsze - lasu :-) Wśród sfotografowanych kadrów na szczególną uwagę zasługują nielicznie występujące w PK Puszcza Zielonka wielkie okazy drzew iglastych jak np. jodła, czy daglezja.

Ciemne zakamarki puszczy
Ciemne zakamarki puszczy © grigor86

Daglezjowy zagajnik
Daglezjowy zagajnik © grigor86

Największa daglezja w Puszczy Zielonka
Największa daglezja w Puszczy Zielonka © grigor86

Fauna leśna
Fauna leśna © grigor86

Leśny pejzaż
Leśny pejzaż © grigor86

Odpoczynek pod jodłą
Odpoczynek pod jodłą © grigor86

Korona ogromnej jodły
Korona ogromnej jodły © grigor86

Po tych atrakcjach pognałem do domu, dając sobie w kość po leśnych zakrętach :-) Fajnie się bawiłem i mimo małego kilometrażu zmęczyłem się w tych warunkach solidnie.

Grigori na ostrym i śliskim zjeździe
Grigori na ostrym i śliskim zjeździe © grigor86

Komentarze (9)

Hej, w opisach zdjęć jest mała pomyłka - zagajnik na fotach nie jest daglezjowy, to żywotniki (thuje). Daglezjami są z kolei drzewa, które opisałeś jako jodły. Pozdrawiam serdecznie! :)

Leśnik 15:36 poniedziałek, 16 maja 2016

Co ty wiesz o bagnach... zapraszam do mnie :D

zarazek 12:14 poniedziałek, 19 maja 2014

panther - polać mu! :-)
monica - Dlatego warto zaglądać na mojego bloga :-) Dziękuję :-)
Sebek - Rzeka Główna już dawno ma czasy świetności kajakowej za sobą. Kiedyś tzn. jakieś 20lat temu było ok. a teraz prawa natury rządzą tą rzeką.

grigor86 20:59 niedziela, 18 maja 2014

Mówiąc krótko: dobry, terenowy trip. Poszedłeś w bagno jak dzik w żołędzie :P Czy po tej rzece Głównej odbywają się jakieś spływy kajakowe?

sebekfireman 20:20 niedziela, 18 maja 2014

Świetny laki leśny wyjazd, choć jazdy po bagnach bym nie ryzykowała ;-) Dzięki tym zdjęciom pierwszy raz widzę i słyszę o daglezji ;-)

Monica 20:01 niedziela, 18 maja 2014

Zdjęcie moczarów genialne!

Trollking 19:23 niedziela, 18 maja 2014

Jazda w terenie ni jak ma się w przełożeniu na kilometry na asfalcie.
Kilometry zrobione w terenie, zwłaszcza trudnym dają się szybko we znaki.
Zmęczenie, błoto, pot, brud i najważniejsze w tym wszystkich 100% zadowolenia!!!
Pozdrawiam

panther 18:34 niedziela, 18 maja 2014

No to dzisiaj sobie poszalałeś po leśnych i błotnych drogach.

jerzyp1956 18:23 niedziela, 18 maja 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!