Trochę lasu, trochę asfaltu.
Jednak mimo to dumny jestem z siebie, że w ogóle wsiadłem na rower :-)
Na początek pojeździłem relaksacyjnie po lasach Parku Krajobrazowym Promno i potem z Pobiedzisk cisnąłem 30km/h do domu. Z powrotem wyszedł niezły trening, co mam nadzieję na marne nie pójdzie.
Tyle w temacie dzisiejszej jazdy, a dla zobrazowania tego wpisu wklejam mapkę i parę zdjęć.

Park Krajobrazowy Promno - zielony szlak

Ciemne zakamarki promieńskich lasów

Polna droga do Pobiedzisk
Do następnego hej :-)




