Trochę ruchu przed wieczorem - do Pobiedzisk.
Wybraliśmy się dziś spokojnymi asfaltami do Pobiedzisk, choć potem troszkę dróg nieutwardzonych też przecięliśmy. Chłodny wiatr nadal daje się we znaki, ale już jest lepiej niż wczoraj, cieszy to że Słońce świeciło.
Jechaliśmy równym tempem, dla nieco zaawansowanych bikerów określę to jazdą "w tlenie"
Z ciekawostek dodam, że po drodze w Kowalskim widzieliśmy stadko danieli, a w Kołacie w gęstym zbożu grasował bażant.
Wypad bardzo przyjemny i mam nadzieję, że ojciec nadal będzie wyciągał mnie na rower :-)
Oto trasa:
No i to co lubię najbardziej:

stado danieli

hasające daniele

Grigori & jego tata na Rynku w Pobiedziskach

Fragment Rynku w Pobiedziskach

Gniazdo gawrona

Tradycja na przejeździe w Pobiedziskach

Jezioro Wronczyńskie Małe

Wronczyn

Bażant grasuje w zbożu

Taki tata to skarb :-)
Do zobaczenia hej :-)




