trochę tu, trochę tam...

Niedziela, 4 maja 2014 · Komentarze(5)
Kategoria 40-100 km
Dziś popełniłem po raz drugi ten sam błąd co wczoraj - za cienko się ubrałem. Zmyliło mnie też pięknie świecące Słońce od rana, ale jak już wyjechałem, to ciężko było mi się wrócić w celu przebrania.
Tym sposobem z gęsią skórką dojechałem do centrum Poznania po kolegę, z którym zrobiłem sobie terenową rundkę przez Maltę do Jeziora Swarzędzkiego. Po okrążeniu Jez. Swarzędzkiego pożegnałem kumpla i pognałem swoimi zakamarkami do domu.
Wypad bez większej historii, ale czasem dobrze dobrze się kręciło po nowo poznanych singlach nad Maltą.

Kilka obrazków na zachętę:


W mieście tylko na takie żurawie można liczyć.

Jezioro Swarzędzkie


sobie pływają


Uwielbiam takie ścieżki


Na przejeździe w Mechowie


Rozwidlenie rzeki Głównej w Mechowie


Wartki nurt Głównej w Mechowie


Komentarze (5)

Ostatnio jak kręciliśmy po półwyspie Helskim, to zabrakło ciuchów do ubierania.Wiał przenikliwy zimny wiatr.Mimo to wypad był udany.

sikorski33 22:28 poniedziałek, 5 maja 2014

Takie rzeczki jak Główna bardzo lubię.

rmk 19:11 poniedziałek, 5 maja 2014

Dziś było okropnie zimno, ale dało się jechać :) Ja wróciłam do domu po drugą parę spodni i kurtkę :)

anetkas 18:13 niedziela, 4 maja 2014

Lasek nad Olszakiem koło Malty ma rzeczywiście fajne single - ja je poznałem w zeszłym roku choć lata całe (jako dzieciak) mieszkałem na os. Rusa. No ale wtedy miałem 20 kg stalowego potwora z Rometu.

z3waza 15:33 niedziela, 4 maja 2014

U mnie z ubraniem stałoby się to samo co u Ciebie, ale nie ma to jak czuwająca lepsza połówka :) nęcąco ta rzeczka wygląda, nie powiem, dobre foty.

Trollking 15:00 niedziela, 4 maja 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!