Malta - fragment NSR - Dziewicza Góra

Sobota, 3 maja 2014 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
Po wczorajszym straconym dniu, dziś błysnęła iskierka nadziei że będzie można troszkę pokręcić. Z nieba nic nie padało, to wraz z tatą wzięliśmy nogi za pas, rowery pod tyłki i wiooo.
Bez większych planów pojechaliśmy w stronę poznańskiej Malty, gdyż trasy które ostatnio wybieraliśmy trochę zaczęły nas nudzić, a tam dawno nie jeździliśmy. Strasznie zimno mi było po wyjściu z domu. Trochę się przeliczyłem zakładając krótkie spodenki, bo na termometrze widniało ledwie 13*C, na dodatek niebo spowijały gęste chmury. Potem troszkę się rozgrzałem, jednak ciągle odczuwałem dyskomfort termiczny, ale cofać już się oczywiście nie chciało.
Dojazd do Malty to standardowa trasa rowerowa przez Gruszczyn, Zieliniec i antonińskie ścieżki, aż pod samo Jezioro Maltańskie.
Po drodze znikomy ruch rowerzystów, co nas trochę zdziwiło, bo o takich porach ciężko tam przejechać od tego tłoku - najwyraźniej niska temperatura zniechęciła dziś niedzielnych sportowców do treningów.
Na Malcie krótka sesja zdjęciowa i jazda wzdłuż brzegu na Śródkę, gdzie obywał się jakiś festyn średniowieczny. Nie chcieliśmy się pchać rowerami, dlatego nawrót poza granice Poznania i odwiedzamy fragment zachodniego odcinka Nadwarciańskiego Szlaku Rowerowego do Czerwonaka. Po drodze spokój, cisza, płynąca z wolna Warta, trochę gliny i zapach z bobliskiej oczyszczalni ścieków.
Końcówka trasy to przejazd przez Czerwonak i strzałka na Dziewiczą Górę, gdzie Słońce wyszło zza chmur. Lasami i polami dojechaliśmy do domu, a ja trochę wymarzłem niestety.
Najgorsze jest to, że kiedy wracaliśmy Słońce już zaczęło grzać i chciałoby się pojeździć więcej, ale obowiązki wzywały i puste żołądki też. Mimo to fajnie, że dziś pokręciliśmy.

Oto trasa:

Tradycyjnie kilka zdjęć, żeby było kolorowo :-)


Mój tata na ścieżce wzdłuż Cybiny prowadzącej do Jeziora Maltańskiego


Działalność bobrów nad Cybiną


Jesteśmy nad Jeziorem Maltańskim w Poznaniu


Jest i para Krzyżówek


Tor kajakowy na Jeziorze Maltańskim, a w oddali centrum Poznania


lans na Malcie


Kolejka wąskotorowa "Maltanka" jest niewątpliwą atrakcją szczególnie dla dzieci


Poznańska Katedra z Mostu Jordana


Fragment NSR i Warta


Nad Wartą biegali komandosi


Jestem prekursorem rowerowego biatlonu


Dzika Warta


Wspólne zdjęcie nad Wartą w Czerwonaku


Rybitwy żerujące nad Wartą


Komentarze (7)

Fajna fotka z komandosem :)

rmk 09:01 niedziela, 4 maja 2014

Hahahaha, rowerowy biathlon - dobre by to było! Kto by nie chciał pojeździć a na dodatek postrzelać!

k4r3l 07:08 niedziela, 4 maja 2014

"i zapach z bobliskiej oczyszczalni ścieków"Grzesiek jesteś wielki ;-) jak będziesz kiedyś na Środce polecam lemoniadę w kafejce la Ruina, ul Ostrówek ! Mega sprawa !!!! Sławol - SwajBikeTeam

Gość 21:38 sobota, 3 maja 2014

Fajnie, że udało Ci się przemóc i wykorzystać wolny dzień. Mi się to niestety dzisiaj nie udało, to zimno zniechęcało najbardziej:/
Ten komandos chciało odstrzelić Ci kolano? :D

jelon85 20:49 sobota, 3 maja 2014

Ten pomysł z rowerowym biathlonem warto propagować, jakby co jestem świadkiem, że patent jest Twój :) a Maltanka nie jest atrakcją tylko dla dzieci, ja tam jej będę bronił swą kruchą piersią :)

Trollking 20:27 sobota, 3 maja 2014

Ludzie latają z karabinami . Czy ktoś na nas napadł ? A ja nic nie wiem . :)))

Jurek57 20:18 sobota, 3 maja 2014

Z pogoda nie było dziś najgorzej, zimno to fakt ale i tak lepiej niż zapowiadali na weekend ;) Grigor czas na zachodnią część wzdłuż Warty ;)

WolnyDuchem 20:10 sobota, 3 maja 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!