Rajd na Dziewiczą Górę
Jak to zwykle bywa w tego typu imprezach, chwilkę zajęły sprawy organizacyjne i bardzo wolnym tempem ruszyliśmy do dzisiejszego celu wycieczki - Dziewiczej Góry, która jest najwyższym wzniesieniem Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka i wznosi się na wys. 144m.n.p.m. i z tamtejszej 40 metrowej wieży widokowej rozpościera się piękny widoczek na teren o sporym zasięgu.
Dojazd trwał długo, ale ze względów bezpieczeństwa inaczej wyglądać to nie mogło, choć bez wypadków i kraks się nie obyło, poza tym wachlarz wiekowy uczestników nie pozwalał na szarżowanie. Wyjechaliśmy znad Jeziora Swarzędzkiego okrążając je dookoła i przez Zieliniec, Gruszczyn dojechaliśmy do newralgicznego miejsca w Mechowie, gdzie przedrzeć musieliśmy się dwa razy przez tory kolejowe i potem przez ruchliwą drogę nr5 prowadzącą z Poznania do Bydgoszczy - operacja przebiegła pomyślnie. Potem już leśno - polnymi ścieżkami w okolicy Kicina wjechaliśmy w lasy okalające Dziewiczą Górę. Wisienką na torcie był ekstremalny dla uczestników podjazd na szczyt, gdzie dodam był on tym z tych bardziej "ucywilizowanych". Paru osobom udało się wjechać do końca, ale brawa dla dla każdego za walkę :-)
Na szczycie pagórka obiecany relaks i podziwianie widoków z wieży. Ja tymczasem podziękowałem Sławkowi za wspólnie spędzony czas i wraz z tatą Piotrasem, Jego żoną Sylwią i jej chrześniakiem pożegnaliśmy grupę i odbiliśmy nieco głębiej w ostępy Puszczy Zielonka już sami. Pojechaliśmy sobie jeszcze przez Kliny, Mielno, Pławno do Zielonki. Tam postój przed czynnym sklepem, gdzie wjechał baton i pierwszy w tym roku lód :-) Drogę powrotną obraliśmy przez środek parku, główną arterią (piaszczystą) do Tuczna i potem Kołatę i Jerzykowo, w którym rozstaliśmy się z ekipą Piotrasa. Na koniec dojazd asfaltem do naszej ukochanej Wierzonki :-)
W imieniu swoim i taty dziękuję za mile spędzony czas na rowerze wszystkim i z osobna każdemu, mimo że nie było się wstanie zapoznać z każdym.
Trasa wyglądała następująco:
Kilka ujęć z rajdu:

Bez podpisania regulaminu zostałbym wykluczony :-)

Kiedy Sławek omawiał sprawy organizacyjne...

Grigori z Piotrasem pławili się w blasku fleszy :-)

Jazda swarzędzkimi ścieżkami rowerowymi

Większość trasy to na szczęście teren

z licznymi piaszczystymi podjazdami i ładnymi kobietkami :-)

Państwo Ziętkowie :-)

Poznałem kilka ciekawych osób, tutaj Andrzej na 1 planie

No i zaczyna się - podjazd na Dziewiczą Górę

Prawda, że uroczo?

Jest i ociec - Krzychu dajesz!!! :-0

Na szczycie relaks

W Zielonce był szybki serwis Sylwii Krossa, poszło migiem

Zielonka - Tuczno
Na dziś to wszystko, dziękuję za uwagę :-)




