trening

Poniedziałek, 21 kwietnia 2014 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak cisnąłem że na wargi spadały mi krople potu z czoła. Ale dziś właśnie tak było, choć mogłem pocisnąć jeszcze mocniej.
Potrzebowałem się wyżyć, bo w czarnej dupie jestem od jakiegoś czasu rowerowo i nie tylko.
Pojechałem do Pobiedzisk i z powrotem....

Tymczasem miłego powrotu do rzeczywistości życzę jutro :-)

Komentarze (7)

Marcin - Tak czekałem na tę wiosnę, a tu sam widzisz. Chęć musi przyjść sama, nie będę na siłę jeździł, bo straciłbym wtedy kompletnie chęć do roweru. Nie wiem kiedy to nastąpi...
Seba - Chyba w śniegach i mrozie robię więcej km. niż latem o ironio :S

grigor86 20:22 poniedziałek, 21 kwietnia 2014

To ino się bierz, bo zaro śniegi spadną:)

Beny79 19:52 poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Trzeba czasem zrobić coś z pierdolnięciem, żeby nie trzymać negatywnych emocji w sobie. Ale jest wiosna, więc nie ma co smutać!

marcingt 19:52 poniedziałek, 21 kwietnia 2014

anetka - Tylko pozazdrościć
Seba - Racja men. Totalnie spadła mi motywacja tej wiosny.

grigor86 19:47 poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Trochę OPTYMIZMU ZIOM !!!
Oj , jakie to miłe że jutro mam wolne, a na dodatek w piątek też... :) :P :P

anetkas 19:32 poniedziałek, 21 kwietnia 2014

O leniwiec się ruszył:)

Beny79 19:31 poniedziałek, 21 kwietnia 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!