Wierzonka - Kleszczewo - Nekla - Czerniejewo - Pobiedziska
Dziś miał być taki delikatny przejazd po okolicy, bez większych planów i w sumie rzeczonych planów na drogę nie mieliśmy, ale dystans wyszedł całkiem spory.
Wyszło to przede wszystkim z pięknej pogody, która tak koloruje nam ostatnio weekendy. Jechaliśmy po prostu przed siebie, obierając kurs na południowe krańce Gminy Swarzędz, aby potem "przeprysnąć" przez takie gminy jak: Kleszczewo, Kostrzyn, Nekla, Czerniejewo i Pobiedziska. Jechało się przyjemnie, szczególnie gdy Słońce wychodziło zza chmur i grzało ciepłymi refleksami. Jak wyglądała trasa, to można zobaczyć poniżej:
Poza tym oprócz pięknej pogody, cieszyliśmy się takimi widokami jak niesamowite drzewo magnolii kwitnące w Kleszczewie, pałac w Gułtowach, dywany kwiatów na leśnych polanach przy drodze z Nekli do Czerniejewa, ale także śpiew skowronków i biegające po zielonych polach zające :-)
Resztę dopowie kolorowa historyjka:

Kwitnąca magnolia w Kleszczewie

Na polskiej wsi nie brakuje kreatywnych gospodarzy - rower na płocie cieszył oko.

Stary poczciwy Ursus zbierał kamienie na polu

Pałac w Gułtowach należący do Uniwersytetu Adama Mickiewicza.

Bikestats :-)

Między polami drogi były błotniste. Gułtowy - Stroszki.

Znad lasu wyłaniał się taki oto kolos.

Wiatraki na polu nieopodal Nekli

Tam gdzie wskazuję palcem wylądowało UFO :-)

Jedziemy coraz bardziej zielonymi widokami.
Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających, cześć.




