Jezioro Lednickie i okolice

Sobota, 29 marca 2014 · Komentarze(10)
Kategoria 40-100 km
Po dłuższym czasie lenistwa, wziąłem w końcu rower i sobie pojechałem na wycieczkę. Po głowie chodził mi pomysł odwiedzenia Jeziora Lednickiego, co też właśnie uczyniłem. Już pierwsze kilka kilometrów jazdy potwierdziło dawno znaną teorię niewdzięczności uprawiania sportu, gdyż czułem niezły ból w udach i ogólną niechęć do ruchu. Jednak po jakimś czasie kręcenia korbą, wszystko to minęło i jechało mi się dobrze. Nie forsowałem się zbytnio, muszę się od nowa wdrażać, dlatego dróg asfaltowych było dziś więcej.

No to ruszam w kierunku Pobiedzisk drogą nr5 w towarzystwie pięknie grzejącego Słońca. Tam pierwsza przerwa przy bankomacie, bo nie miałem gotówki, a po drodze tylko wiejskie sklepiki, w których kartą zapłacić się nie da. Na pobiedziskim rynku tradycyjnie spotkałem z3wazę wraz z żoną Asią, wygrzewających się w Słońcu po porannym, rowerowym treningu. Troszkę porozmawialiśmy i depnąłem dalej. Potem troszkę terenu, po polnych drogach. Pięknie się jechało, kiedy wokoło tak ciepło (19*C) ptaki śpiewały, grunt suchy i wiosenne zapachy i kolory bombardowały moje zmysły.
Docierając do Lednogóry, udałem się na plażę i podziwiałem widok na Jezioro Lednickie, które zawsze bardzo mi się podoba i jak sobie pomyślę, że ponad tysiąc lat temu właśnie w tym miejscu powstał nasz kraj, to tak dziwnie się robi :-)
Okrążyłem Jezioro, zahaczając po drodze o najwyższy, choć nie imponujący punkt w Lednickim Parku Krajobrazowym - Wzgórze Waliszewskie, które wznosi się na wysokość ponad 120m.n.p.m i można tam popatrzeć na okoliczne pola z górki :-)
Tam też zrobiłem sobie przerwę na jedzenie, wchłonąłem takie 3 duże kremówki i popiłem sokiem z marchewki -mniam! Tylko troszkę za błogo mi się zrobiło jak trzeba było się potem ruszyć.

Słońce tak pięknie grzało, że po raz pierwszy w tym roku ubrałem krótkie spodnie i na prawdę to był dobry ruch. Wiosna się zrekompensowała za poprzedni rok. Ta prawie 2 tygodniowa przerwa dobrze mi zrobiła i mam nadzieję, że będę już jeździł w miarę cyklicznie...Trasę zamieszczam poniżej:


A tutaj fotorelacja:


Droga gruntowa z Węglewa do Lednogóry


Kocur na łowach


Jezioro Lednickie


Jezioro Lednickie


Rzeka Główna bierze swój początek właśnie z Jeziora Lednickiego, a kończy swój bieg wpadając do Rzeki Warty w Poznaniu.



Szczęść Boże tym co w weekend pracują
Szczęść Boże tym co w weekend pracują © grigor86

Droga z Siemianowa do Waliszewa
Droga z Siemianowa do Waliszewa © grigor86

Wzgórze Waliszewskie z oddali
Wzgórze Waliszewskie z oddali © grigor86

Pamiątkowy głaz na Wzgórzu Waliszewskim
Pamiątkowy głaz na Wzgórzu Waliszewskim © grigor86

Grigori na Wzgórzu Waliszewskim
Grigori na Wzgórzu Waliszewskim © grigor86

Widok ze Wzgórza Waliszewskiego
Widok ze Wzgórza Waliszewskiego © grigor86

Na polach praca wre
Na polach praca wre © grigor86

Bocian biały :-)
Bocian biały :-) © grigor86

Dziś wystarczy, miłego weekendu życzę :-)

Komentarze (10)

No to chyba kolejny weekend pojadę w te tereny:)

rolnik90 10:26 wtorek, 1 kwietnia 2014

Fajny teren...

Nefre 22:26 sobota, 29 marca 2014

Paczta, Grigor się ruszył na rower ;). Już myślałem, że ciepło się zrobiło i zaprzestałeś kręcić ;P. Ten trójkąt z betonowy słupów na wzgórzu Waliszewskim ma jakieś magiczne moce, że taką średnią zrobiłeś? :)

micor 20:04 sobota, 29 marca 2014

Fajnie że wróciłeś ;-) Musze się też kiedyś wybrać w tamtejsze okolice, chodził mi już kiedyś po głowie tzw. Szlak Piastowski ;-) Zwłaszcza mi się marzy widok tych wielkopolskich pól rzepaku, a to już przecież wkrótce...

Monica 19:27 sobota, 29 marca 2014

A ja dziś widziałem nad poznańską Dębinką czarnego bociana, też się pochwalę :) witam po przerwie wśród rowerowo aktywnych!

Trollking 19:03 sobota, 29 marca 2014

nie mogę doczekać sie tego bajstatowego stroju ;). I w koncu wraca rzeźnik na wielkpolskie trasy :)

bobiko 18:06 sobota, 29 marca 2014

:)

JoannaZygmunta 17:03 sobota, 29 marca 2014

Okolice Jeziora Lednickiego jak i one same to jedno z tych miejsc, które są wysko na mojej liście miejsc do odwiedzenia w niedalekiej przyszłości :) Nie miałem takiej przerwy jak Ty ale też coś dzisiaj nogi mnie nie niosły. Może to wiosenne przesilenie ;)

rmk 16:59 sobota, 29 marca 2014

Super wycieczka i ładne fotki...pozdrawiam

jerzyp1956 16:55 sobota, 29 marca 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!