Niedziela = relaks :-)
Na samym szczycie górki, turystów jak mrówek, wieża widokowa otwarta, przepiękna wręcz wiosenna pogoda spowodowała, że na ścieżkach ciężko było przecisnąć się między spacerującymi ludźmi. Jednak troszkę udało mi się poszaleć na singlach.
Potem strzałka do domu na łyk rosołu i w towarzystwie brata Wojtasa, przejechałem się nad Jezioro Kowalskie.
Pogoda dziś to prawdziwa wiosna. Termometr wskazywał nawet 14*C w Słońcu i wykorzystałem ten dzień całkowicie na rowerowy relaks i jest dobrze :-)
Kilka zdjęć z dziś:

Piotras i Sylwia na skraju Puszczy Zielonka

Terenowa prosta z Klin do Kicina

Dziewicza Góra - kiedy ja pod killera podjechałem, jakiś młodzieniec trenował zjazd

Mielno

Odpoczywające stado saren na polu

Wojtas i Grigori w braterskim uścisku

Po prostu pole, a w oddali wieś Karłowice.




