Niedziela = relaks :-)

Niedziela, 23 lutego 2014 · Komentarze(4)
Kategoria 40-100 km
Najpierw troszkę w teren z zupełnie przypadkowo spotkanym małżeństwem - Piotrkiem i Sylwią , którzy akurat przejeżdżali przez Wierzonkę. Przejechałem się z nimi po lekko wilgotnych drogach Puszczy Zielonka, aby następnie odbić, kiedy skręcili na Pławno. Ja wybrałem dojazd do najwyższego wzniesienia Parku Krajobrazowego Puszcza Zielonka. Na Dziewiczej Górze odwiedziłem ziomka, co tam sobie wśród drzew mieszka i potem podjechałem pod killera i przyznam, że killera połknąłem jak bułkę z masłem, nawet się specjalnie nie męcząc przy tym. Na prawdę czuję się silny jak tur!
Na samym szczycie górki, turystów jak mrówek, wieża widokowa otwarta, przepiękna wręcz wiosenna pogoda spowodowała, że na ścieżkach ciężko było przecisnąć się między spacerującymi ludźmi. Jednak troszkę udało mi się poszaleć na singlach.
Potem strzałka do domu na łyk rosołu i w towarzystwie brata Wojtasa, przejechałem się nad Jezioro Kowalskie.
Pogoda dziś to prawdziwa wiosna. Termometr wskazywał nawet 14*C w Słońcu i wykorzystałem ten dzień całkowicie na rowerowy relaks i jest dobrze :-)

Kilka zdjęć z dziś:


Piotras i Sylwia na skraju Puszczy Zielonka

Terenowa prosta z Klin do Kicina

Dziewicza Góra - kiedy ja pod killera podjechałem, jakiś młodzieniec trenował zjazd

Mielno

Odpoczywające stado saren na polu

Wojtas i Grigori w braterskim uścisku

Po prostu pole, a w oddali wieś Karłowice.

Komentarze (4)

Ta terenowa droga z drugiego zdjęcia wygląda lepiej niż asfalt w tych okolicach :) teraz rozumiem Twoją miłość do mtb :)

Trollking 21:11 niedziela, 23 lutego 2014

Pięknie, ja już wcale za zimą nie tęsknię, chociaż na nartach się nie najeździłam

Nefre 19:34 niedziela, 23 lutego 2014

"sarny" super !

Jurek57 19:31 niedziela, 23 lutego 2014

No dziś nowy sprzęt w użyciu .

jerzyp1956 19:05 niedziela, 23 lutego 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!