Relaks

Piątek, 21 lutego 2014 · Komentarze(8)
Kategoria 40-100 km
Wraz z Piotrasem i jego żoną Sylwią wybraliśmy się na spokojną przejażdżkę po okolicznych gminach. Troszkę przez Swarzędz, potem przez różne wioski do Kostrzyna i gdzieś tam na wiadukcie ja odbiłem jadąc dalej sam do Fałkowa w gminie Łubowo.
Od rana zapowiadała się piękna, słoneczna pogoda, a na termometrze widniało 10*C, jednak mimo to, w pewnym momencie zaczęło kropić co troszkę mieszało w nastrojach.
Jechaliśmy drogami, które bardzo dobrze znam, ale Państwo Ziętkowie zaskoczyli mnie niesłabo, pokazując mi piękny pałac w Iwnie, koło którego wielokroć przejeżdżałem, nie wiedząc że coś tak ciekawego może chować się w parku za drzewami.
Cieszę się z dzisiejszej wspólnej jazdy, bo taki relaks był mi potrzebny.

Po pożegnaniu się z Piotrkiem i Sylwią, pojechałem na spontanie dalej i po paru kilometrach spotkał mnie kolejny deszcz, na szczęście przelotny. W ogóle dzisiaj pogoda jakaś taka w kratkę, raz pokazywała słoneczny uśmiech, aby potem zgasić płomień radości kroplami deszczu. Dodatkowo wiatr czołowy dopełniał uczucie zmęczenia, a gdy dojeżdżałem do Pobiedzisk, na ulicy Słonecznej zakuło mnie serce....czy to przypadek?

Teraz idę myć zimówkę, bo jutro znowu trzeba pojeździć :-)


Przed ogromnym krzesłem w Swarzędzu


Moja dzisiejsza ekipa :-)

Sporo dziś wiaduktów przejechaliśmy


Droga ekspresowa S5


Pałac w Iwnie


Zdezelowany dwór w Fałkowie


Odrobinka terenu

Komentarze (8)

Tego krzesła nie próbowałeś dosiąść?

sebekfireman 07:19 sobota, 22 lutego 2014

Fajnie spędzony dzień. Pałac faktycznie okazały... pozdrawiam

Nefre 21:16 piątek, 21 lutego 2014

Dziękujemy za miło spędzony czas ;)

WolnyDuchem 18:55 piątek, 21 lutego 2014

Nie, to nie przypadek. Wiosna idzie, więc Twe serce ożywa i różne harce zaczyna wyprawiać ;-) Oj, co to się będzie z nim działo jak się jeszcze zielono zrobi...;-) A tak na serio, to miejmy nadzieję że o kardiologa się ono jeszcze nie prosi.

Monica 18:34 piątek, 21 lutego 2014

Kolejny super wypad ;) Zazdroszczę wolnego czasu, ja mam z nim ostatnio spore problemy :( Nawet w weekend nie mogę nigdy z wami pojeździć. Mega mnie to wkurza.

marcingt 17:30 piątek, 21 lutego 2014

Ach, zapomniałem o tym rowerku przy krzesełku. Czy rowerek taki krasnalkowy, czy krzesełko takie wielkoludne? Bardzo ciekawe zderzenie skali realu.

ramboniebieski 17:24 piątek, 21 lutego 2014

Piękny rzeczywiście ten pałac w Iwnie, no i droga leśna niezwykle klimatyczna. Udana trasa, i jednak pogoda dopisała. Pozdro:))

ramboniebieski 17:21 piątek, 21 lutego 2014

To miałeś udany dzień :)
Ostatnia fotka bardzo spoko :)

alistar 17:04 piątek, 21 lutego 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!