Terenowy rekonesans na Dziewiczej Górze i bliskie spotkanie z jeleniami.

Niedziela, 2 lutego 2014 · Komentarze(12)
Kategoria 40-100 km
Naszła mnie dziś ochota na jazdę w terenie, więc wybrałem się na ścieżki pobliskiej Dziewiczej Góry. Na początek postanowiłem podjechać na szczyt mokrą, śliską i zaśnieżoną ścieżką od strony parkingu i bardzo byłem zadowolony kiedy po krótkiej chwili męki, moja stopa stanęła przy wieży widokowej, która dzisiaj o dziwo była dostępna dla turystów.
Potem kolejna ciekawa myśl....zjadę sobie killerem! Zjazd był bardzo niebezpieczny, ale pomijając kilka chwiejnych ruchów na stromiźnie pokrytej lodem, udało mi się zjechać z palcami na klamkach, ale z całkiem miłą prędkością.
Pobawiłem się potem jeszcze na tamtejszych pagórkach, zjeżdżając sobie i podjeżdżając, czasem z lekką nutką brawury, ale ogólnie niezły miałem fun z tego.

Po rekonesansie na Dziewiczej Górze, wyjechałem z lasu i zaczęła się potworna chlapa, która zabarwiła mnie i rower w czarne kropki wszędzie :-) Dlatego po przejechaniu krótkiego odcinka asfaltowego szukałem znów leśnych ostępów. Tym sposobem kręciłem się w okolicy Gruszczyna, Kobylnicy dojeżdżając do Mechowa, gdzie wjechałem z powrotem w las. Potem już kręciłem się w okolicach mojej wioski Wierzonki, w której pobliskich lasach mieści się ostoja jeleni szlachetnych.
Właśnie z tymi potężnymi zwierzętami miałem dziś okazję skrzyżować swoją drogę. Przebiegły bardzo blisko mnie. Było kilka byków z dorodnym porożem i kilka łań. Uciekały przez krzaki biegnąc łukiem ode mnie, wtedy choć z daleka udało mi się zrobić zdjęcie tym majestatycznym zwierzętom.

Reasumując, to w terenie zrobiła się totalna chlapa, gdzieniegdzie znaleźć można suche odcinki miękkich dróg. W lesie sporo śniegu i kruchego lodu, a na asfalcie solna kąpiel. Temperaturę dziś miałem bardzo przyjemną, bo ok.5*C. Teraz czeka mnie czyszczenie roweru i pranie ciuchów. Rower zimowy po wymianie napędu i amortyzatora to już zupełnie inna bajka i szybka jazda po nawet ciężkim terenie sprawiała mi ogromną przyjemność!

Koniec pie....a, bo zdjęcia do są do wrzucenia:

Na szczycie Dziewiczej Góry
Na szczycie Dziewiczej Góry © grigor86

Dziewicza Góra - zjazd killerem
Dziewicza Góra - zjazd killerem © grigor86

Dziewicza Góra - killer
Dziewicza Góra - killer © grigor86

Siłownia na powietrzu w Kicinie
Siłownia na powietrzu w Kicinie © grigor86

Kicin - budowa fabryki chemii i Dziewicza Góra w oddali
Kicin - budowa fabryki chemii i Dziewicza Góra w oddali © grigor86

Pofałdowany teren okolic Janikowa
Pofałdowany teren okolic Janikowa © grigor86

Patrząc w kierunku Swarzędza
Patrząc w kierunku Swarzędza © grigor86
< Aeroklub Poznański w Kobylnicy - Ligowcu
Aeroklub Poznański w Kobylnicy - Ligowcu © grigor86br>

Mig 21 przed Aeroklubem Poznańskim
Mig 21 przed Aeroklubem Poznańskim © grigor86

Rzeka Główna w Mechowie
Rzeka Główna w Mechowie © grigor86

Rzeka Główna
Rzeka Główna © grigor86

Stado jeleni szlachetnych
Stado jeleni szlachetnych © grigor86

Byk z dorodnym porożem
Byk z dorodnym porożem © grigor86

Na koniec pozwoliłem sobie powiększyć kadr jednego zdjęcia jelenia. Jakość słaba, ale widać jakie wielkie jelenie biegają sobie po mojej okolicy :-)
Jeleń szlachetny
Jeleń szlachetny © grigor86

Komentarze (12)

Killerem po śniegu? Jesteś hardcorem Grzechu!

micor 13:07 poniedziałek, 3 lutego 2014

Niezłe stadko jeleni udało Ci się spotkać! U mnie w okolicy ciężko z takimi okazami.

jelon85 11:27 poniedziałek, 3 lutego 2014

Rzeka robi wrażenie a jelenie cóż masz szczęście do leśnych zwierząt.

Dynio 22:04 niedziela, 2 lutego 2014

I pozostaje zarymować po częstochowsku: ten kto ma lenia nie zobaczy jelenia :) super foty!

Trollking 21:03 niedziela, 2 lutego 2014

Wszystko ekstra, ale gdzie śnieg ;-)

panther 18:50 niedziela, 2 lutego 2014

Piękne stado tych jeleni. Na pewno jest to ogromne wrażenie spotkać na żywo takie okazy.

Monica 18:19 niedziela, 2 lutego 2014

Wspaniała trasa, no i jak zwykle fotki super. Ciekawy lotnik w locie i jeleń w lesie-świetne.

ramboniebieski 17:46 niedziela, 2 lutego 2014

Widziałem kiedyś z bliska takiego osobnika (jelenia) w Bieszczadach.Nie wiem czy z wrażenia ale wielkokością dorównywał koniowi.Biegły na mnie,ta dzikość w oku i dostojeństwo !!!
Super !!!
pozdrawiam

Jurek57 17:22 niedziela, 2 lutego 2014

Faktyczni, kawał zwierza! :)
Świetnie wygląda lód na rzeczkach w czasie roztopów.
A w ogóle to u Ciebie było dziś ciut cieplej!

alistar 17:02 niedziela, 2 lutego 2014

Fajny wypad i jak zawsze zdjęcia :)

WolnyDuchem 16:52 niedziela, 2 lutego 2014

Fotki jeleni rewelacja ! :))

sikorski33 16:40 niedziela, 2 lutego 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!