Setka na koniec weekendu

Poniedziałek, 6 stycznia 2014 · Komentarze(7)
Na dzień dzisiejszy plan miałem z grubsza inny niż na wczorajszy - dobrze się wyspać. Zrealizowałem go w 100% po czym spojrzałem za okno, a tam.....no właśnie po 10:00 już siedziałem w siodełku i zmierzałem w kierunku Gniezna ot tak sobie.
Będąc za Pobiedziskami spotkałem się z gnieźnieńską ekipą ( Pan Jurek, Marcin,Micor ) która wyjechała mi na spotkanie. Tym sposobem zrobiliśmy taką oto rundkę po asfaltach gmin: Pobiedziska, Kiszkowo, Kłecko...
Fajnie mi się jeździ z gnieźnianami, relaks na rowerze, dużo śmiechu, fajne dystanse - lubię to.
Temperatura mimo pięknego Słońca była nieco niższa niż wczoraj, ale  wiosna trwa nadal, co wszyscy ładnie dziś uczciliśmy przejechaniem stu kilometrów, po spokojnych drogach zachodniej części powiatu gnieźnieńskiego.
Jedynym dziś wybrańcem, dostępującym zaszczytu wymiany dętki był Pan Jurek - gratulacje :-) Ale poszło mu to nadzwyczaj sprawnie.
Jaja były co nie miara, jak Pan Jurek zachwycał się pięknem słupów elektrycznych, Micor jak zwykle brał do buzi mięsistego banana, Marcin opowiadał o sczytywaniu (szczytowaniu) danych z pulsometrów przez zawodowców, a ja jak cieszyłem się jeziorem na górce :-)
Po drodze minęliśmy kilka okręgowych zabytków, robiąc im zdjęcia. Przed Kłeckiem, kiedy na moim liczniku było ponad 60km. pożegnałem się z ziomalami i ze średnią 30km/h pomknąłem na zachód w swoje rewiry.

Jechałem w samotności, jakieś 25km dalej, dostrzegłem jadące przede mną istoty na rowerach. Jechałem szybciej więc wyprzedzam, mówiąc "cześć". Ale kiedy usłyszałem subtelne kobiece głosy, musiałem zagadać - to było silniejsze :-) Okazało się, że ów istoty, to pobiedziskie bikerki, jadące właśnie fajną pętelkę i nie miały nic przeciwko mojemu towarzystwu. Marysia na klasycznej szosówce, a Ania na nowiuśkim trekkingowym Romku. Przejechałem się z nimi jakieś 5km. do Wronczyna, rozmawiając z rowerzystkami. We Wronczynie chwilka bajery, spisały sobie adres mojego bloga i ciekawe czy to przeczytają :-). Fajnie, że nasze piękne kobietki ruszają się na rowerach, jakież to dla mnie inne, kiedy pomyślę że śmigam tylko z przedstawicielami tej samej płci. Zaraz mi testosteron skoczył, ale trzymałem nerwy na wodzy hehe...
Hej Ania i Marysia nie bójcie się, ja cyborg nie jestem - dawać mi tu cynka i się ustawiamy na delikatna przejażdżkę :-))) Pozdrawiam Was i miło było spotkać.

Kilka ujęć:


Wierzonka z oddali
Wierzonka z oddali © grigor86

Ekipa z Gniezna
Ekipa z Gniezna © grigor86

W drodze do Węglewa
W drodze do Węglewa © grigor86

W Rybitwach sklep otwarto specjalnie dla nas :-)
W Rybitwach sklep otwarto specjalnie dla nas :-) © grigor86

W drodze do Sławna
W drodze do Sławna © grigor86

Kaplica drewniana św. Rozalii w Sławnie z 1785 roku
Kaplica drewniana św. Rozalii w Sławnie z 1785 roku © grigor86

Drewniany kościół w Łagiewnikach Kościelnych z 1741r
Drewniany kościół w Łagiewnikach Kościelnych z 1741r © grigor86

No i Pan Jurek ma dziś to szczęście :-)
No i Pan Jurek ma dziś to szczęście :-) © grigor86

Wspólna fotka pożegnalna
Wspólna fotka pożegnalna © grigor86

W gminie Kłecko zalega gdzieniegdzie reszta grudniowego śniegu
W gminie Kłecko zalega gdzieniegdzie reszta grudniowego śniegu © grigor86

Pałac w Zakrzewie
Pałac w Zakrzewie © grigor86

Chmury różnego kalibru na zakończenie dnia
Chmury różnego kalibru na zakończenie dnia © grigor86

Na koniec: W weekend zrobiłem hat trick'a, 3 setki poszły i czuję się wspaniale, teraz nie wiem kiedy będę mógł tak poszaleć - mam nadzieję, że szybko. Dzięki chłopaki za wspólną jazdę, a Was dziewczyny (Ania i Marysia) mam bardzo wielką nadzieję spotkać gdzieś po drodze po raz kolejny :-)

Komentarze (7)

Zazdroszczę tego wolnego czasu. Pozdro.

Jocker 23:39 środa, 8 stycznia 2014

Cyborg to mało powiedziane - Tryborg co najmniej :) piękne sety! A nawiązując do ostatniej wymiany naszych komentarzy - jak widać Panie potrafią choć powiedzieć "cześć", co naszym samczym zaciekłym "pro"-fe-sjonalistom wychodzi różnie :)

Trollking 20:31 wtorek, 7 stycznia 2014

Dobrze że mamy taką ekipę do jazdy. Śmiesznie zawsze jest jak się dobierzemy w tylu luda :) to i takie dystanse się mega przyjemnie jedzie.

micor 20:23 wtorek, 7 stycznia 2014

Ty to normalnie cyborg jesteś ;) Pozdro dla ekipy :D

Dynio 19:20 poniedziałek, 6 stycznia 2014

Hehehhe to dziś święto chyba bardziej 4 KRÓLI niż Trzech :)
Fajna wycieczka :) Pozdrowiaski :)

anetkas 18:40 poniedziałek, 6 stycznia 2014

Fajne fotki i super wycieczka oby tak dalej.

jerzyp1956 18:32 poniedziałek, 6 stycznia 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!