suprise

Piątek, 3 stycznia 2014 · Komentarze(9)
Kategoria 1-40 km
Chciałem wstawić rower do pokoju, ale że na oponach zalegała spora warstwa błota, to szybki czmych na działkę pojeździć po trawce, aby oczyścić bieżnik z osadów. Działka oddalona jest o 20 metrów. Parę kółek po obwodzie i rower na plecy, na klatkę schodową pod światło. Już wchodzę do domu i patrzę na przednie koło, a tam wielkie rozmaźlone gówno! Hmmmm, z powrotem na rower i jazda na pole ściętej lucerny gdzie sterczące, kłujące źdźbła ściętej jesienią kiszony, po kilku kilometrowej przechadzce ładnie wybrały cały ten smród z opony.
Na działce ktoś musiał strzelić kloca i właśnie mi dane było wjechać po ciemku w tę niespodziankę, a kula ziemska jest przecierz taka wielka - mam szczęście :-)

Dziś kupiłem także w Cykloturze licznik Sigma z przeróżnymi fajnymi funkcjami oraz spray do amortyzatora. Mój biały Felt już jest prawie na ukończeniu, pozostało tylko odpowietrzenie układu hamulcowego i regulacja przerzutek, co zostawiłem specom z Cykloturu i lada moment będę mógł jeździć moim cacuszkiem :-)


Rowerowe bajery
Rowerowe bajery © grigor86

Komentarze (9)

Ta Twoja rower ale piękna będzie - tu maseczka, tam perfumik ;)

sebekfireman 12:22 niedziela, 5 stycznia 2014

Dobrze że szybciej nie jechałeś bo gówno zaczęło by strzelać we wszystkie strony hehuhua

Roadrunner1984 16:39 sobota, 4 stycznia 2014

No, no śmieszna przygoda:))), ale to na szczęście:))))

Nefre 15:56 sobota, 4 stycznia 2014

Ciekawi mnie funkcja oszczędzania paliwa. A guano to każdy ma je na swojej drodze...

Dynio 05:58 sobota, 4 stycznia 2014

Dlatego właśnie jeżdżę po szosach - tam łatwiej trafić na człowieka-asfalt (nie mylić z Afropolakami), kawałki jeżozwierzyny, kapcia, prezerwatywę, nowy numer "Cosmo" leżące tam przypadkiem niż na tzw. odchody. Choć... w sumie na to samo wychodzi :)

Trollking 21:51 piątek, 3 stycznia 2014

Z tym niechcianym smarem na oponach to prawdziwe utrapienie.

angelino 21:19 piątek, 3 stycznia 2014

I znowu sigma tej. A później będzie: zgubiłem licznik w krzajach i musiałem wracać 20km ;).

klosiu 21:08 piątek, 3 stycznia 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!