Night biker - asfaltowy trening
Aby utrzymać formę na dobrym poziomie, muszę jeździć regularnie, a jak to będzie wyglądało w praktyce to się okaże. Dziś założyłem sobie cel przejechania 40km. i go wykonałem. Wybrałem trasę całkiem przyjemną, wolną od ruchu drogowego, jedynie w Swarzędzu mocno zwolniłem, krążąc po rynku i trochę po osiedlach. Reszta trasy to gnanie po wsiach przy akompaniamencie cudnego szumu terenowych opon :-)
Oto trasa treningu:
A to ja pod osłoną nocy z moim zajebistym Feltem do zadań specjalnych, który od października zrobił ze mną już prawie 1700km. i jak dotąd nigdy mnie nie zawiódł w trasie, czasem nawet w bardzo wymagającej, kiedy taplam się na nim w mega błocie. Dodam, że osprzęt to podstawowe podzespoły na rynku. Nawet kasety on nie ma, tylko wolnobieg, a korba kosztowała 50zł. i razem z kilometrami przejechanymi przez poprzedniego właściciela jej przebieg to ok.4 tys.km. i nic się z nią nie dzieje, napęd pracuje płynnie i cicho, hamulce jak żylety, kierownica skręca, a siodło leży jak ulał. Najlepsze jest to, że w korbie ząbki są w dobrym stanie, a jeśli chodzi o sztywność i takie tam duperele, nad którymi zachwycają się zawodnicy jest prawie nic, albo bardzo mało różniąca się od takich specjałów jak np. moja korba Shimano SLX za 5 stówek z mojego podstawowego roweru :-) No dobra SLX jest ładniejsza, taka lanserska wręcz :-) Ciekawe jakby wyglądały starty Majki Włoszczowskiej na rowerze z korbą za 5 dych! Ale zobaczymy ile to cacko wytrzyma, w końcu w maratonach tym nie jeżdżę, tymczasem sobie fruwam i niczym się nie martwię :-)

Grigori wieczorową porą © grigor86
Dziś zakupiłem ździebko kosmetyków dla rowerów. Rewelacyjny smar do łańcucha Brunox Top Kett, którego używam w mojej zimówce już od paru miesięcy i stwierdzam, że lepszego smaru na wszystkie warunki nie miałem - serio. Kupiłem także odłuszczacz Brake Cleaner, z myślą o tarczach hamulcowych.

Rowerowe kosmetyki © grigor86
Dziękuję za uwagę.




