Night biker - asfaltowy trening

Czwartek, 2 stycznia 2014 · Komentarze(7)
Kategoria 40-100 km
Wracam do rzeczywistości, czyli praca do późnego popołudnia, dlatego aby coś pojeździć zostaje mi nocne kręcenie. A w nocy, jak to w nocy, ciemno ale klimatycznie. Zdjęć nie porobię, widokami się nie nacieszę, pozostaje sama przyjemność jazdy rowerem.

Aby utrzymać formę na dobrym poziomie, muszę jeździć regularnie, a jak to będzie wyglądało w praktyce to się okaże. Dziś założyłem sobie cel przejechania 40km. i go wykonałem. Wybrałem trasę całkiem przyjemną, wolną od ruchu drogowego, jedynie w Swarzędzu mocno zwolniłem, krążąc po rynku i trochę po osiedlach. Reszta trasy to gnanie po wsiach przy akompaniamencie cudnego szumu terenowych opon :-)

Oto trasa treningu:

A to ja pod osłoną nocy z moim zajebistym Feltem do zadań specjalnych, który od października zrobił ze mną już prawie 1700km. i jak dotąd nigdy mnie nie zawiódł w trasie, czasem nawet w bardzo wymagającej, kiedy taplam się na nim w mega błocie. Dodam, że osprzęt to podstawowe podzespoły na rynku. Nawet kasety on nie ma, tylko wolnobieg, a korba kosztowała 50zł. i razem z kilometrami przejechanymi przez poprzedniego właściciela jej przebieg to ok.4 tys.km. i nic się z nią nie dzieje, napęd pracuje płynnie i cicho, hamulce jak żylety, kierownica skręca, a siodło leży jak ulał. Najlepsze jest to, że w korbie ząbki są w dobrym stanie, a jeśli chodzi o sztywność i takie tam duperele, nad którymi zachwycają się zawodnicy jest prawie nic, albo bardzo mało różniąca się od takich specjałów jak np. moja korba Shimano SLX za 5 stówek z mojego podstawowego roweru  :-) No dobra SLX jest ładniejsza, taka lanserska wręcz :-) Ciekawe jakby wyglądały starty Majki Włoszczowskiej na rowerze z korbą za 5 dych! Ale zobaczymy ile to cacko wytrzyma, w końcu w maratonach tym nie jeżdżę, tymczasem sobie fruwam i niczym się nie martwię :-)

Grigori wieczorową porą
Grigori wieczorową porą © grigor86

Dziś zakupiłem ździebko kosmetyków dla rowerów. Rewelacyjny smar do łańcucha Brunox Top Kett, którego używam w mojej zimówce już od paru miesięcy i stwierdzam, że lepszego smaru na wszystkie warunki nie miałem - serio. Kupiłem także odłuszczacz Brake Cleaner, z myślą o tarczach hamulcowych.

Rowerowe kosmetyki
Rowerowe kosmetyki © grigor86

Dziękuję za uwagę.

Komentarze (7)

Ładnie Ci w tym różu :) prawie tak jak mnie :P

anetkas 20:02 piątek, 3 stycznia 2014

Dni się robią coraz dłuższe więc być może za jakiś miesiąc trafisz już po pracy na resztki światła dziennego. Maszynę zimową złożyłeś i się zima wystraszyła :)

sebekfireman 15:38 piątek, 3 stycznia 2014

Dopóki nie zacząłem się ścigać, też nie widziałem dużych różnic w osprzęcie. Dlatego proponuję kilka maratonów podstawowym bikiem a później zimówką. Jestem pewien, że wtedy odczujesz różnicę :)

daVe 22:00 czwartek, 2 stycznia 2014

Nie no trochę tam różnicy jest - trochę...ale ta moja korba to lepszy sprzęt mówię Ci. Na tyłach jest napisane made in człekoknurozwierzoland, a to o czymś świadczy, sprzęt 1klasa! Jak depnę to łańcuch szczylo jak z bata!

grigor86 21:21 czwartek, 2 stycznia 2014
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!