Leśno - polne tereny obok Wierzonki i Puszcza Zielonka

Niedziela, 22 grudnia 2013 · Komentarze(8)
Kategoria 40-100 km

Przywitałem pierwszy dzień zimy w terenie i choć to początek najzimniejszej pory roku, to dziś słupek termometru przekroczył 6 stopień, dlatego nie musiałem wkładać na siebie tyle ciuchów.

Jak wyjeżdżałem to padał deszcz, którym się specjalnie nie przejąłem, bo i tak w planie miałem pokrążyć tylko po wierzonkowskich lasach. Jednak gdy po pół godzinie przestało kropić, to moja droga nieco się wydłużyła, bo przedostałem się do Puszczy Zielonka, a tam to mogę jeździć jak napalony :-)

Każdy wyjazd na rowerze i choćby miał prowadzić tą samą drogą zawsze niesie ze sobą jakieś różne atrakcje. Dziś główną atrakcją było napotkane niedaleko tamy nad Jeziorem Kowalskim stada jeleni szlachetnych. Dorodny, rogaty i wielki jak koń samiec wyskoczył z krzaków wraz ze swymi łaniami jakieś 10 metrów ode mnie i o mało nie narobiłbym w gacie ze strachu. Na szczęście stado uciekło w gąszcz lasu, pozostawiając po sobie specyficzny zapach. Do atrakcji dzisiejszego wypadu mogę zaliczyć także tony błota, zalegające na niemalże każdej drodze polnej, ale i leśnych duktach. Ładnie upierdoliłem rower i siebie przy okazji, jednak jestem zadowolony, bo frajdę miałem niezłą przy jeździe po piasty w błocie.

Wracając znów złapał mnie lekki deszczyk, jednak byłem tak rozgrzany kręceniem w błocie, że szybko parowałem, a w Puszczy Zielonka istne wyludnienie! Las jest wielki, a byłem sam jak palec, nie spotkałem ani jednej osoby, tylko ja i szumiące drzewa - pięknie :-)))

Taka oto trasa:

No i galeria dla relaksu i uświadomienia sobie niektórym, że nie taka zima straszna jak ją malują:

w lesie nieopodal Wierzonki dużo błota na drogach

mokro, błotno ale przyjemnie

Jezioro Kowalskie w Barcinku

Wzniesienie terenu niedaleko wsi Kowalskie

Niektóre drogi polne to istna gratka dla offroad'u

Oczko wodne polu

A jechać dalej trzeba......okolice wsi Kołatka

Myślałem, że uda mi się przejechać pod gałęzią....zapieprzyłem kaskiem, a na dupie został bieżnik :-)

pasożytnicza huba

fragment zielonego szlaku w Puszczy Zielonka

Samotny Grigori pośród lasu

No a tak na koniec dodam, że ten nowy system edycji wpisów na bloga w niczym mi nie ułatwił życia, wręcz utrudnił swoimi zawiłymi procedurami, no i już mi się dziś limit na zdjęcia skończył, więc takie krótkie zdanie ode mnie do tych co to tworzą:

Drodzy Panowie cieszę się, że jestem na Bikestats, bo jestem rowerzystą.......nie programistą, informatykiem.

Komentarze (8)

Zdrowych Spokojnych świąt.

jerzyp1956 08:04 wtorek, 24 grudnia 2013

Zimowy Felt daje sobie radę w każdych warunkach z tego co widzę. Fajnie że mamy taką pogodę, oby cała zima taka była :)

marcingt 21:27 poniedziałek, 23 grudnia 2013

Ja tam nie widzę wielkiego problemu. Wklejam linki do zdjęć i ładnie się pokazują w oknie edycji, co ułatwia tworzenie relacji. Gorzej z podpisywaniem, bo edytor wstawia jakieś przymusowe puste linie pod zdjęciem i nie pozwala na zwiększanie odstępu między fotami.

P.S. Błotko prima sort. U mnie pod tym względem gorzej, tzn. bardziej sucho. ;)

zarazek 09:12 poniedziałek, 23 grudnia 2013

Szkoda, że nie udało Ci się uwiecznić w kadrze tych jeleni...Zima dopiero da o sobie znać i pewnie przytrzyma nas do końca marca albo nawet kwietnia:D

jelon85 21:35 niedziela, 22 grudnia 2013

Chłopie, nie ma co, podziwiam taką miłość do błocka, ja chyba na to za "miętki" jestem :)

Trollking 19:31 niedziela, 22 grudnia 2013

Jak wklejałem przez /photo.bikestats. linkiem to limit jest tak jak dawniej.

sikorski33 18:04 niedziela, 22 grudnia 2013

No z wpisami łatwo teraz nie jest - żeby wkleić traskę to chyba z 5 razy zapisywałem i poprawiałem wpis.
A co do błota w lesie to póki co mam dosyć, ale pewnie po pewnym czasie zatęsknię :)

z3waza 16:12 niedziela, 22 grudnia 2013
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!