Leśno - polne tereny obok Wierzonki i Puszcza Zielonka
Przywitałem pierwszy dzień zimy w terenie i choć to początek najzimniejszej pory roku, to dziś słupek termometru przekroczył 6 stopień, dlatego nie musiałem wkładać na siebie tyle ciuchów.
Jak wyjeżdżałem to padał deszcz, którym się specjalnie nie przejąłem, bo i tak w planie miałem pokrążyć tylko po wierzonkowskich lasach. Jednak gdy po pół godzinie przestało kropić, to moja droga nieco się wydłużyła, bo przedostałem się do Puszczy Zielonka, a tam to mogę jeździć jak napalony :-)
Każdy wyjazd na rowerze i choćby miał prowadzić tą samą drogą zawsze niesie ze sobą jakieś różne atrakcje. Dziś główną atrakcją było napotkane niedaleko tamy nad Jeziorem Kowalskim stada jeleni szlachetnych. Dorodny, rogaty i wielki jak koń samiec wyskoczył z krzaków wraz ze swymi łaniami jakieś 10 metrów ode mnie i o mało nie narobiłbym w gacie ze strachu. Na szczęście stado uciekło w gąszcz lasu, pozostawiając po sobie specyficzny zapach. Do atrakcji dzisiejszego wypadu mogę zaliczyć także tony błota, zalegające na niemalże każdej drodze polnej, ale i leśnych duktach. Ładnie upierdoliłem rower i siebie przy okazji, jednak jestem zadowolony, bo frajdę miałem niezłą przy jeździe po piasty w błocie.
Wracając znów złapał mnie lekki deszczyk, jednak byłem tak rozgrzany kręceniem w błocie, że szybko parowałem, a w Puszczy Zielonka istne wyludnienie! Las jest wielki, a byłem sam jak palec, nie spotkałem ani jednej osoby, tylko ja i szumiące drzewa - pięknie :-)))
Taka oto trasa:
No i galeria dla relaksu i uświadomienia sobie niektórym, że nie taka zima straszna jak ją malują:

w lesie nieopodal Wierzonki dużo błota na drogach
mokro, błotno ale przyjemnie
Jezioro Kowalskie w Barcinku


Wzniesienie terenu niedaleko wsi Kowalskie

Niektóre drogi polne to istna gratka dla offroad'u

Oczko wodne polu

A jechać dalej trzeba......okolice wsi Kołatka

Myślałem, że uda mi się przejechać pod gałęzią....zapieprzyłem kaskiem, a na dupie został bieżnik :-)

pasożytnicza huba

fragment zielonego szlaku w Puszczy Zielonka

Samotny Grigori pośród lasu
No a tak na koniec dodam, że ten nowy system edycji wpisów na bloga w niczym mi nie ułatwił życia, wręcz utrudnił swoimi zawiłymi procedurami, no i już mi się dziś limit na zdjęcia skończył, więc takie krótkie zdanie ode mnie do tych co to tworzą:
Drodzy Panowie cieszę się, że jestem na Bikestats, bo jestem rowerzystą.......nie programistą, informatykiem.




