Góra Moraska i Dziewicza Góra - 2 najwyższe wzniesienia okolic Poznania w jednej wycieczce.
Na sam początek zapodam Wam taką przybliżoną trasę całego tripu, aby łatwiej było wyobrazić sobie gdzie też znajdują się 2 tytułowe cele mojej dzisiejszej wycieczki:
Wczoraj po południu tak się rozpadało, że wpadłem w złość wiedząc iż zaczyna się weekend, ale jeszcze w nocy spojrzałem na prognozę pogody i miało być fajnie, więc cóż z planem na Morasko w głowie położyłem się spać.
Rano wstaję, patrzę a tu Słońce, więc ucieszyłem się i po obfitym śniadaniu ruszyłem w trasę. Większość trasy prowadziła asfaltami i drogami rowerowymi, gdyż przedostać musiałem się przez Poznań.
Warta z mostu Lecha w Poznaniu
Wieże Katedry na Ostrowie Tumskim w Poznaniu z mostu Lecha
Ścieżka rowerowa na moście Lecha
Monumentalny komin 205 metrowy EC Karolin
Widok na Dziewiczą Górę z Radojewa
Dziewicza Góra z oddali
Po przedostaniu się przez ruchliwe, ale za to nasłonecznione od rana drogi poznańskie, powolutku zbliżyłem się do Moraska, w którym od razu skierowałem się do zobaczenia paru bardzo ciekawych miejscówek. A jakie to atrakcje to poniżej.
Zawitałem w Morasku
Więcej info na temat meteorytu w Wikipedii
Jeden kilku kraterów w rezerwacie
Największy krater
Ukształtowanie terenu po uderzeniu meteorytu
Potem pojechałem zdobyć najwyższe wzniesienie okolic Poznania - Góra Moraska wznosi się na wysokość ponad 153 m.n.pm. i jest pozostałością po przejściu tutaj lodowca baaaaardzo dawno temu, podobnie z reszta jak większość ukształtowania terenu w mojej okolicy. Szczyt porośnięty jest gęstym lasem i z widoków nici, a sam podjazd nie jest bardzo trudny gdyż różnica poziomów to tylko 50 metrów. Na szczycie znajduje się mała polanka leśna, z której zjeżdża się pięknymi singlami wśród borów sosnowych. Jednak przyjechałem tam m.in. po to aby zobaczyć jakiś fajny widoczek z góry, dlatego pokierowałem się na pewną niezalesiona polanę, nieopodal Góry Moraskiej, z której udało mi się znaleźć piękny widok na pobliskie osiedla poznańskiego Piątkowa, dolinę Warty oraz oddalone nieco tereny Dziewiczej Góry. Byłem tu pierwszy raz i na pewno odwiedzę to miejsce przy bardziej przejrzystym powietrzu, bo można stąd dostrzec na prawdę dalekie rewiry.
Na szczycie Góry Moraskiej ponad 153 m.n.p.m
Ciekawe zjazdy i podjazdy z Góry Moraskiej
Bór sosnowy w rezerwacie
Widok nieopodal Góry Moraskiej na dolinę Warty
widok nieco bliżej
Dziewicza Góra w oddali
To chyba pustułka
Zbiorniki z wodą na Morasku
Górujący komin EC Karolin
poznańskie Piątkowo z wieżami telewizyjnymi, a w oddali poznańskie wieżowce
Panorama Moraska
Morasko, a w oodali Murowana Goślina
A dalej tylko lasy, lasy i lasy
Pałac w Morasku
Po nacieszeniu oczu widokami Moraskich okolic, pojechałem przez Biedrusko do Bolechowa, gdzie po paru km. wjechałem w lasy Puszczy Zielonka, aby następnie przedostać się do kolejnego celu dzisiejszej wycieczki - Dziewiczej Góry, którą zapewne dobrze znacie z moich częstych odwiedzin :-) Ale dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą to wzniesienie to pnie się na wysokość 144,9 m.n.p.m i jest pięknym terenem dla turystyki wszelakiej maści, ja najbardziej polecam rower! Na szczycie znajduje się 40 metrowa wieża p.poż. widokowa, czynna w sezonie i rozpościera się z niej jeden z najpiękniejszych widoków w WLKP. a kto nie był to dupa :-)
Podjazd ze względu na przebyte już parędziesiąt km. wybrałem ten nieco mniej hardkorowy, po nowo usypanej szutrowej drodze p. pożarowej, która też jednak lekka dziś nie była, ale podjechałem stojąc na pedałach na przełożeniu 2x4. Na szczycie zdjęcie celem blogowym i potem jeszcze troszkę szaleństw na tamtejszych pagórkach i w drogę powrotną do domu.
Troszkę zielonego koloru ukoiło mój rozum
Droga z Moraska do Biedruska i Dziewicza Góra w tle
Taki sobie elektryczny widoczek
Zadbany dworek w Radojewie
Najniebezpieczniejszy odcinek mojej dzisiejszej wycieczki z Poznania do Biedruska
Pałac w Biedrusku
Stary, zardzewiały komin w Bolechowie
Warta w Biedrusku
Na skraju Puszczy Zielonka
Taki dziwny twór w lesie....cóż to takiego?
Podjazd na Dziewiczą Górę
40 metrowa wieża p.poż widokowa na szczycie Dziewiczej Góry
Grigori z nietęgą miną po zdobyciu drugiego najwyższego wzniesienia w okolicach Poznania
Najlepsze single do górskich szaleństw w mojej okolicy - Dziewicza Góra
Przed 16:00 Słonko pożegnało się ze mną
Wyjechałem przed 11, a wróciłem przed 16. Wycieczka choć zaplanowana w przeddzień, udana jak nie wiem co, w większości zawdzięczam to pięknie świecącemu Słońcu :-)
Ps. edytowanie tego wpisu zajęło mi ponad 2h dlatego proszę wszystkich o wyrozumiałość w przypadku jakiegoś błędu ortograficznego:-)))




