Typowego listopada ciąg dalszy...

Sobota, 23 listopada 2013 · Komentarze(13)
Kategoria 40-100 km
Miało być inaczej, bo chciałem dziś odwiedzić Gniezno. Jednak pogoda troszkę zniechęciła mnie do tego. Mżawka po prostu odbierała wszystkie chęci, których i tak starczyło mi na sporo.
W sumie to nawet byłem blisko Gniezna, ale w pewnym momencie zawróciłem, a z mżawki zaczął robić się delikatny deszcz.
Jest ta pora jednak depresyjna, człowiek żeby nie siedzieć w chacie, rusza dupsko na rower, a tu też nie jest kolorowo. Ten deszcz, zimno, mgła, mało życia, odcienie szarości i seledynu....można wpaść w czarną dupę przez to. Na szczęście jest coś takiego przyjemnego w kręceniu korbą, czego nie umiem opisać i mimo niesprzyjającej aury, w kącikach moich ust przeplatał się uśmiech.

Jeździłem dziś po różnych wioskach w trzech gminach: Swarzędz, Kostrzyn i Pobiedziska. Teraz myślę już o zimowych wojażach i niech już śnieg spadnie, przynajmniej mokry nie będę :-)

trasa:


Wiecie jak jest u kresu jesieni....tak:

Nowiuśki asfalt na drodze Wierzonka - Kobylnica © grigor86


Remontowana droga z Wierzonki do Kobylnicy © grigor86


Wlazłem na stóg i zrobiłem zdjęcie szarej rzeczywistości © grigor86


Coś dla wielbicieli 29erów © grigor86


Pobiedziska - ciekawa wystawa o żołnierzach z II w.ś © grigor86


Jezioro Jerzyńskie skąpane listopadową mgłą © grigor86


Na drodze wilgoć © grigor86


Na koniec mały bonus. Wjechałem nielegalnie na teren dawnego gospodarstwa rolnego w mojej Wierzonce, gdzie spędziłem na prawdę wiele fajnych chwil swojego dzieciństwa. Teraz cały teren od wielu lat władany jest prywatnymi rękoma i wjazdu tam niema. Nie byłem tutaj już chyba kilkanaście lat.
Chciałem pokazać Wam kuźnię z 1846 roku i dwór, który zaraz się rozpadnie niestety. Pamiętam jak za starych czasów wszystko było zadbane, a wokół dworu rozpościerał się piękny park, w którym spędzałem całe dnie z kolegami...

Wierzonka - Kuźnia z 1846 r. niestety prace przy jej restauracji zatrzymały sie wiele lat temu © grigor86


Wierzonka - Eklektyczny dwór z 2. ćw. XIX w. wzniesiony dla von Treskowów, ówczesnych właścicieli Wierzonki © grigor86


Wierzonka - dwór straszy pustkami © grigor86

Komentarze (13)

Cześć
Ciekawe czy kiedyś się nie spotkaliśmy na terenie SHR-ów w Wierzonce. Zamieszkiwałem dawno temu w pałacu z twoich zdjęć. Na dole było laboratorium i biura. Na górze mieszkania. Na środku tego trawiastego terenu przed pałacem była betonowa płyta z godłem Polski (bez korony), a obok stała budka ze sprzętem meteorologicznym i była stara grusza (ulęgałka) ciekawe czy stoi.
Zazdroszczę Ci że się tam dostałeś ja próbowałem jakiś czas temu ale nie wyszło.
Pozdrawiam i połamania kół

Mariusz 20:33 sobota, 1 marca 2014

Po nowym asfalcie będzie się milo śmigało. :) Kuźnia zaj....ta. :) Szkoda, że marnuje się. A ponoć nabywca zabytków ma obowiązek dbać o nie, czy przynajmniej utrzymywać w nie zmienionym stanie. Niedaleko mnie, w Dębnie (tam, gdzie byłeś latem tego roku, przy okazji wizyty w Żerkowsko-Czeszewskim P.K.), jest podobna sytuacja. Eklektyczny pałac jest w prywatnych rękach. Niby coś tam remontują, ale jakoś od ponad dekady żadnych efektów nie widać. Może poza tym, że w niektórych miejscach zamiast cegły pojawił się suporex. Ciekawe co na to konserwator zabytków? Tak dla porównania. W Miłosławiu opieprzył proboszcza, za podjazd dla inwalidów do kościoła!...

romulus83 22:24 piątek, 6 grudnia 2013

Wiesz, nie umiem patrzeć na rower, który stoi w kącie i .... nic z nim się dzieje. Ja raczej nei wrócę na turystyka, tym bardziej ze dokupuję do krosnajera bagażnik, zeby znów w wakacje gdzieś wyskoczyć ;-)

bobiko 08:48 wtorek, 26 listopada 2013

seba284 - No to dobrze wybrałeś, bo w taka pogodę można się tylko dobić.
Marek1985 - W tym przypadku, to dobrze że zasłonięty...
Trollking - No masz rację, bo tak to już jest, że najpierw kładą asfalcik wokół ratusza, żeby wygodnie się do pracy dojeżdżało, a ludziom co mieszkają gdzieś w "lesie" to jak popłuczyny zostają...ale żeby nie było to i tak się cieszę z tego :-)
sikorski33 - ta kuźnia to taki nasz wiejski zabytek, jak w większości tego typu wiosek po pgrowskich, ale trzeba się cieszyć z tego co jest.
bobiko - będziesz żałował, że sprzedajesz turystyka.
Jurek57 - Trochę to ironiczne, że to właśnie Niemcy budowali nam te kwiatki :-)
zarazek - bo to idealna pogoda do roweru była :-)
marcingt - tak Cię korciło i w końcu wsiadłeś na bike''a - wiem to jest silne uzależnienie :-)
sebekfireman - Nareszcie coś się zaczyna dziać. Bardziej ciekawi mnie co też kryje wewnątrz tej kuźni, może jakieś stare obręcze do roweru z XIX w. :-)

grigor86 21:24 poniedziałek, 25 listopada 2013

Ale autostradę Tobie tam robią :)
Świetna ta kuźnia

sebekfireman 08:56 niedziela, 24 listopada 2013

Ja tam dopiero w nocy trochę pokręciłem , wcześniej jakoś nie mogłem się zebrać :P Taka typowa listopadowa pogoda.

marcingt 22:53 sobota, 23 listopada 2013

Na tych zdjęciach bynajmniej nie widać czarnej dupy pogodowej. :)

zarazek 21:44 sobota, 23 listopada 2013

Szkoda tych starych budowli !
W mojej okolicy jest również kilka takich "kwiatków". Zwłaszcza takich gdzie byłymi właścicielami byli niemcy .

Jurek57 19:23 sobota, 23 listopada 2013

fajny oldtimer z tego 29er''a :P I też miałem ruszyć dupsko na trasie ale miałem stricte porządkowy dzień w rowerowni, trza było dopieścić tarcze 29era i ogólnie kellysa na sprzedaż. Trza wypuścic do innych :)

bobiko 17:50 sobota, 23 listopada 2013

Piękny dworek, kuźnia robi wrażenie. Pogoda wszędzie beznadziejna.Ja też wolę już mróz i śnieżek.
Pozdrawiam

sikorski33 17:40 sobota, 23 listopada 2013

Nie wierzę, że w Wierzonce wpadli na to, żeby nowy asfalt położyć! Takie piękne dziury tam były, że myślałem, że to jakiś specjalnie utrzymywany zabytek Unesco ;) szkoda tylko, że na całym terenie okalającym Zielonkę tak się nie dzieje. Choć może się zmieniło, bo dawno nie byłem. pozdrawiam!

Trollking 16:43 sobota, 23 listopada 2013
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!