Powidzki Park Krajobrazowy - 2 wielkie jeziora z ekipą bikestats jesienną porą.
Na początku pobudka o 5 rano, szybki ogarniak i po kilku podejściach na kibel mogłem o 6 wsiąść na rower i wyruszyć na spotkanie Przemowi i Potrasowi, z którymi to udałem się przez różne wioski, wioseczki i Czerniejewo do wsi Karsewo, gdzie czekała już na nas ekipa z Gniezna. Po przybiciu sobie piątek z gnieźnieńską ekipą na liczniku pykło pierwsze 50km.
Początkowo jechało się dobrze, bo z nieba nic nie leciało, jednak po krótkim czasie chmury zaczęły nas sukcesywnie moczyć deszczem, co jak wiadomo nie napawało optymizmem.
Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło i widoki ogromnego Jeziora Powidzkiego, ale także jego pięknej okolicy zrekompensowały mokre tyłki.
Zresztą dodać do tego super kolesi, z którymi jechałem, wyszła naprawdę bardzo wesoła wycieczka - jak zwykle zresztą :-)))
Fajnie mieć znajomych bikerów, znających okolice Powidzkiego Parku Krajobrazowego, gdyż sami byśmy nie pojeździli tamtymi ostępami tak pewnie i nie zobaczyli byśmy tych super widoków na Jezioro Powidzkie. Chłopaki ładnie nas oprowadzili znad Jeziora Powidzkiego do Jeziora Niedzięgiel, drugiego pod względem wielkości zbiornika w tymże Parku.
Nad Jeziorem Niedzięgiel na najpopularniejszej w WLKP. plaży - w Skorzęcinie (zwany poptocznie Skojem) Zrobiliśmy objazd miasteczka, które poza sezonem jak wiadomo świeci pustkami, ale także pojechaliśmy na molo i zrobiliśmy przerwę na zdjęcie. Bardzo zadziwiony jestem czystością tamtejszej wody w jeziorach - prawie kryształ. Marcin powiedział, że jest tam w okolicy jezioro o najczystszej wodzie jaką kiedykolwiek widział w polskich akwenach, ale to zostawiam na jakąś letnią wyprawę :-)
Ucieszyła mnie także spora dawka tamtejszego terenu i długich leśnych dróg, wszystko ładnie oznakowane i zadbane. Mają tam nawet parkingi leśne typowo dla rowerzystów, z krytymi ławeczkami, śmietnikiem, jakimiś informacjami i stojakami dla rowerów.
Po pożegnaniu się z menami z Gniezna na Rynku I Stolicy Polski, wraz z Przemem i Piotrasem ruszyliśmy w stronę Kiszkowa w sporym deszczu i pod silny wiatr. Także ostatnie powiedzmy 40km było baaaardzo ciężkie, na domiar tego robiło się już ciemno, a mnie lampki odmawiały posłuszeństwa.
Z Przemem żegnamy się w Sroczynie, a Piotras towarzyszy mi jeszcze kilkanaście km. aż do Wronczyna, gdzie serdecznie sobie podziękowaliśmy za ten zajebisty dzień!
Na koniec wolą kurtuazji podziękuję szczerze wszystkim moim dzisiejszym towarzyszom za wspólne kręcenie. Piotras, Przemo wiecie że z Wami jeździć lubię najbardziej :-) Chłopaki z Gniezna - Wam dziękuję za to, że mimo niesprzyjającej aury nie kisiliście ogóra przed TV i wyjechaliście po nas, pokazując, że macie jaja :-) A Juniorowi dziękuję osobiście za to, że dał radę jechać bezpośrednio za mną HEHE! A dla mnie, oprócz wspaniałej wycieczki, był to niezły trening swoją drogą...Prawie 160km. ze sporym obciążeniem na plecach i na rowerze z korbą za 5 dych, to jest to! Ale kto to zrozumie zawodowcy.... :-)))
Do następnego wszystkim!
Oto trasa:
Zdjęcia na deserek:

Felt, Centuron, Hibike przed fontanną w Czerniejewie© grigor86

Od lewej: Marcin, Mateusz, Przemek, Piotras, Mr Jerry, Grigori© grigor86

Ogromny kombajn do buraków cukrowych pracował w okolicach wsi Karsewo© grigor86

Ekipa pod skrzydlem bombowca na osiedlu w Witkowie© grigor86

Kościół w Powidzu© grigor86

Klimatyczne zabudowania w Powidzu© grigor86

Jezioro Powidzkie - plaża w Powidzu© grigor86

Jezioro Powidzkie - widok z plaży w Powidzu© grigor86

Rybak na Jez. Powidzkim© grigor86

Woda w Jez. Powidzkim jest naprawdę bardzo czysta© grigor86

Jezioro Powidzkie - widok z Powidza© grigor86

Jezioro Powidzkie - plaża w Przybrodzinie© grigor86

Jezioro Powidzkie - widok z Przybrodzina© grigor86

Troszkę łąki i w las© grigor86

Przeprawa kładką w okolicy Jeziora Niedzięgiel© grigor86

Świetne leśne dróżki© grigor86

Ekipa na molo w Skorzęcinie© grigor86

Jezioro Niedzięgiel© grigor86

Chwila relaksu na leśnym parkingu© grigor86

Chłopaki na gnieznieźnieńskim Rynku z Katedrą w oddali© grigor86




