Jesienne wioski i wioseczki w gminach: Kiszkowo i Pobiedziska.
Pierwotnie w planach miałem krótki relaks po lesie, ze względu na ciszę, spokój i przyrodę, ale jak to czasem u mnie bywa, trasę zmieniłem spontanicznie i padło na asfaltowe pomykanie po wioskach w gminach Kiszkowo i Pobiedziska. Po części przyczyną tej trasy była chęć odwiedzenia miejscowości, które kiedyś często rowerem mijałem i bardzo lubię, ale także co potem sobie uświadomiłem, kompletny brak ludzi i to mimo, że jechałem przecież przez tereny zabudowane.
Fakt jest taki, że w niedzielę w godzinach przedpołudniowych ludzie śpią, są w kościele, spotykają się w gronie najbliższych pozamykani w domach, a szczególnie w taką pogodę jaka dziś raczyła nas otaczać.
Mimo tej typowo jesiennej szarugi, w której jadąc rano czułem się jakby zaraz dzień miał się skończyć :-) kręciło się całkiem przyjemnie, na lajcie, bez przeginania, choć bardzo chciałem trzymać się średniej prędkości 20km/h to czasem się nie dało. Podziwiałem wiejskie klimaty, okraszone delikatną mżawką z nieba i pięknymi barwami liści, ale także nie koniecznie przyjemnymi zapachami, w szczególności w Sroczynie gdzie znajduje się ferma fretek...swoją drogą jak oni mogą robić to tym pięknym zwierzątkom - przecież to prawie jak kotki :-(((
Obierając ostatni etap tripu, spocząłem na ławce w Rynku pobiedziskiego city, gdy po chwili moim oczom ukazała się znajoma twarz Asi i po chwili też jej męża z3waza :-) Wybierali się po pewien smaczny łup skrzętnie schowany za krzaczkiem w lesie i takim trafem wpadli na mnie. Mało tego po chwili już nie musieli jechać po grzyba, gdyż za rogu wyjechał największy grzyb w Pobiedziskach - Kania i tym sposobem spotkałem prawie całą bikerską brać ze szlaku piastowskiego :-) Pogadaliśmy chwilę jak to w zwyczaju pożegnaliśmy się wszyscy i jazda do domu jedynym dziś odcinkiem terenowym przez Jerzyn, Kołatkę, Jerzykowo.
Kilka dzisiejszych ujęć, aby nudy nie było:

Jesienne barwy na drodze z Wonczyna do Krześlic© grigor86

A może by tak przejechać się po polu kukurydzy© grigor86

Tymczasem na gospodarstwie trwa walka o koryto© grigor86

Uroki jesieni© grigor86

Zimówka w jesiennej aurze© grigor86

Wiatrak w Rybitwach© grigor86

Zabytkowy dom w Rybitwach© grigor86

Poczciwy klasyk - John Deere© grigor86

Jezioro Lednickie z plaży w Lednogórze© grigor86

Jezioro Lednickie© grigor86

Żerujące kaczki w bezkresie szarej toni Jeziora Lednickiego© grigor86

Samotny gawron na plolu w Latalicach© grigor86

Liście sumaka octowca jesienią przybierają wprost przepiękne, ciepłe kolory© grigor86

Liść sumaka octowca© grigor86

Tablica informacyjna nt węglewskiej topoli białej© grigor86

Okazała topola biała w Węglewie liczy już sobie prawie 200 lat i w obowodzie ma 470cm. Tubylcy zwą ją "Białką Węglewską"© grigor86

Gęsta korona topoli białej© grigor86

Na polnych traktach typowo jesienna aura© grigor86

Napotkani przypadkowo na Rynku w Pobiedziskach, dobrze mi znani, tamtejsi rowerzyści© grigor86




