Wpisy archiwalne w miesiącu

Grudzień, 2012

Dystans całkowity:548.78 km (w terenie 325.30 km; 59.28%)
Czas w ruchu:29:45
Średnia prędkość:18.45 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Liczba aktywności:11
Średnio na aktywność:49.89 km i 2h 42m
Więcej statystyk

Pierwsze Otwarte Mistrzostwa Pobiedzisk w XC

Niedziela, 2 grudnia 2012 · Komentarze(22)
Kategoria 40-100 km
Dnia dzisiejszego, czyli niedziela 02.Grudnia 2012 roku w Parku Krajobrazowym Promno odbyły się nieoficjalne Pierwsze Otwarte Mistrzostwa Pobiedzisk w XC, których organizatorami byli Państwo-pasjonaci rowerów Horemscy.
Postanowiłem pojechać tam i wziąć udział w tym mini maratonie. Udało mi się także wyciągnąć mojego tatę, który dostał fuchę fotografa i stał na mecie dopatrując nadjeżdżających kolarzy, pstrykając dziś zdjęcia.

Na starcie wyścigu pojawili się: z3waza , seba284 , 19Piotras85 , kolega Piotrasa, Rodman , klosiu , kania76 , josip , JPbike , Jarekdrogbas , biniu , oraz gościnnie jako fotograf pojawił się także kontuzjowany mlodzik. Jak widać ekipa bardzo mocna, więc nie było opierdalania się ;-0

Wyścig składał się z 3-ech pętli o długości 5km. i prowadził przez piękne, malownicze tereny PK Promno. Nie zabrakło błota, singli usłanych liśćmi, kamieniami i gałęziami, śliskich ścieżek, podjazdów, nawrotów, dynamicznych zjazdów i piaskowych sekcji, leśnych ostępów i kibiców po drodze (spacerowicze) :-) Jednym słowem cała kwitnesencja XC :-)
Trzeba tu przyznać, że organizatorzy się postarali, bo nawet trasa przejazdu była ładnie oznakowana, choć małych zboczeń nie dało się uniknąć :-)

A teraz słów kilka o moim występie: Powiem krótko - ja mam taki zjebany charakter, że muszę wygrywać! Czasem mnie to gubi w życiu, ale tutaj się udało i nie wyzionąłem ducha - byłem Pierwszy! choć, z tego co wiem, to Jarekdrogabas, który wjechał na metę 2, nie jest w formie ostatnio, a josip się na 2 okrążeniu jebnął w trasie i go kilku ścigaczy wyprzedziło przez to jakoś tak wyszło, że udawało mi się trzymać czołówkę na tylne koło. Po pierwszym okrążeniu byłem 3, potem po drugim byłem 2, na samym początku 3 okrążenia Jarekdrogabas, któremu siedziałem na kole się zakopał na podjeździe w piachu i w ten sposób wybiłem się na pierwszą pozycję. No i potem to już jechałem ile sił ostatnie okrążenie i o mało bym gleby nie zaliczył na kilometr przed metą, wjeżdżając bokiem w dość sporą papkę błotną :-) ale udało mi się skontrować i potem już szybkie obejrzenie się za plecy - nikogo nie ma!!!!! To chyba dojadę pierwszy, a serducho biło mocno i w płucach się pali, ale dojechałem i miałem nawet spory zapas hehe.

Nie powiem, że było mi lekko, bo na trzecim okrążeniu prawie się zajechałem i na podjazdach już prawie klocka strzeliłem w gatki, ale fajnie było się sprawdzić z takimi starymi wyjadaczami jak z3waza, JPbike, klosiu, Jarekdrogbas czy josip, bo oni na serio ścigają się w maratonach i widać było po nich, że na 100% to oni nie jechali.

Ogólnie impreza bardzo udana i w ogóle brawa dla rodziny Horemskich za przygotowanie wszystkich rarytasów: gorąca herbatka, grzaniec , ognicho z kiełbasami, pyry pieczone, zupki, serki, dyplomy i super papierowe puchary dla zwycięzców, wykonane przez córki Marcina i Asi w technice origami - wielki podziw u Grigora!

Po posileniu się przy ognisku, pożegnaliśmy się z ekipą i pomknęliśmy z tatą w stronę domu, podziwiając przy okazji piękny zachód Słońca nad Jeziorem Kowalskim.

Tak na koniec dodam od siebie, że fajnie było poczuć tą maratonową atmosferkę i odliczanie przed startem, ale jednak turystyka rekreacyjna jest bliższa mojemu sercu, ale to nie znaczy że w maratonach startował nie będę hehe - tak więc, mam nadzieję, że spotkamy się chłopaki w Murowanej Goślinie w kwietniu ;-)



Oto fotorelacja z dzisiejszych mistrzostw:


Ja z tatą w lasach Parku Krajobrazowego Promno © grigor86


Seba już czekał na starcie © grigor86


Każdy podziwiał karbonowe cacko binia © grigor86


Nad Jeziorem Brzostek było zgrupowanie © grigor86


Chłopaki se gadają przed startem © grigor86


Dzisiejsza rozgrzewka wyglądała tak :-) © grigor86


Po starcie zacząl się kocioł :-) gonię josipa © grigor86


Waza zakopuje się w piachu © grigor86


Jacek prześmignął ze świstem opon © grigor86


biniu zapodaje na swoim kosmicznym s-worksie © grigor86


ten niepozorny podjazd przysporzył wielu nielada problemów :-) © grigor86


seba dziś po nocce był :-S © grigor86


Kania na swoim białym mbiku goni © grigor86


2 okrązenie i Grigor goni Jarka © grigor86


Czołowka daje przed siebie © grigor86


Jedzie i reszta stawki © grigor86


a to ja na ostatnich metrach © grigor86


Młodzk strzela fotkę zwycięskiemu Grigorowi © grigor86


No i meta usypana z mąki przekroczona :-) © grigor86


Jest i nasz Jarejdrogbas © grigor86


oraz dwóch następnych czyli Rodman i josip © grigor86


No i po wyścigu i rozmowy powysiłkowe :-) © grigor86


Piotras miał jeszce 1 kółko do zaliczenia, ale dawał sobie radę © grigor86


Cała ekipa nad Jeziorem Brzostek w PK Promno © grigor86


no i koronacja była namilszym aspektem wyścigu - były fajne puchary i dyplomy :-) © grigor86


Rodzinka na medal! © grigor86


pieczone pyrki - mniam :-) © grigor86


kiełbachy dodały sił przed powrotem, a atmosfera była gorąca :-) © grigor86


kiełbasa Piotrasa :-) © grigor86


największa nagroda na koniec - zachód Słońca © grigor86


Zachód Słońca nad Jeziorem Kowalskim © grigor86


Inne opisy i zdjęcia u wyżej wymienionych bikerów, na ich blogach.
Tak, więc zostałem nieoficjalnym mistrzem Pobiedzisk w XC hehe - ale jaja, a nikt pewnie nie przypuszczał, że Grigor ma trochę pary w udach :-)

Film zmontowany przez Młodzika:
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=H7xd_bizNlg