Jezioro Kowalskie

Wtorek, 14 lipca 2020 · Komentarze(5)
Kategoria 1-40 km
Przejażdżka z Anią, popołudniem po okolicy, w gminie Pobiedziska. Celem było Jezioro Kowalskie, a wyszło na to że okrążyliśmy je sobie dziś dookoła. Tym miłym sposobem pokręciliśmy wspólnie, w większości po drogach w terenie, czyli jak to u nas bywa po piachu, ale czarnej nudy (asfalt) też nie zabrakło - choć przyznam, że dziś na asfalcie nudy nie było, gdyż mogliśmy zaobserwować jakiegoś dawcę organów na motocyklu, zapierdalającego jakieś 250-300 km/h po krótkiej prostej Biskupice - Promno Stacja, aż nam ciarki po plecach przeszły obserwując tego wariata! Trzeba przyznać, że jazda asfaltem na rowerze jest super bezpieczna :-((( Na szczęście przez większość trasy było spokojnie, jak na zdjęciach poniżej.

trasa:
.
.
.

ździsie:

Ania cierpliwie czeka na Grigora. Ja w tym czasie robiłem zdjęcia ptaka :-)


Wspomniany piaseczek. Ale od czego służy pas zieleni pośrodku ;-)


Żniwa tuż tuż.


myszołów - tego skubańca ciężko uchwycić w klatce


Jezioro Kowalskie i kaczka - tak w ogóle to kaczka jest na topie ostatnimi laty - daj mi ino wiatrówkę...

Pozdrower :-)

Komentarze (5)

Ostatnie fajne foty przed żniwami :D:D:D

Roadrunner1984 17:30 piątek, 17 lipca 2020

Pierwsza fotka super... :)

sikorski33 15:11 czwartek, 16 lipca 2020

Przyjemne dla oka ujęcia ;)

Kolzwer205 10:45 środa, 15 lipca 2020

Myszołów to czujna bestia, a kaczek prawdziwych nie oskarżaj o zapędy tych ludzkich. Nie obrażajmy ptaków :)

Trollking 20:40 wtorek, 14 lipca 2020

No, macie tam trochę tych jeziorek w okolicy.

robd 20:18 wtorek, 14 lipca 2020
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!